Obserwatorzy

sobota, 16 kwietnia 2011

Biedronka, ach biedronka...

Dzisiaj notka o moim poszukiwaniu zmywacza do paznokci, który nie będzie mnie zabijał zapachem. Oto więc przedstawiam swojego faworyta. Zmywacz do paznokci z Biedronki.



Kupiłam go zachęcona komentarzami na jego temat, które przeczytałam bodajże na wizażu. Początkowo w planach miałam zakup zmywacza z Eurofashion (na który kiedyś się zresztą skuszę), jednakże po raz kolejny moja zdolność trwonienia pieniędzy dała o sobie znać, więc musiałam wybrać jakąś tańszą alternatywę. Nailty nią właśnie był, gdyż za buteleczkę mieszczącą w sobie 200 ml, zapłaciłam coś około 3,50 zł.
Prawda jest taka, że nie mam żadnych wygórowanych wymagań wobec zmywacza do paznokci. Ot, ma spełniać swoją rolę, jaka przypisana jest mu z samej już nazwy. Gdy  jeszcze do tego nie cuchnie niemiłosiernie, to już jestem wniebowzięta. Ten zmywacz te wszystkie wymogi spełnia. Moje lakiery zmywa bez większego problemu (aczkolwiek pamiętajcie, że mam same kremy), a jego zapach mi bardzo odpowiada. Może powiedzenie, że "ładnie pachnie" byłoby trochę na wyrost, bo zmywacz zawsze będzie miał swój specyficzny zapaszek (zresztą lakier tak samo), jednakże jego zapach w ogóle mi nie przeszkadza. Wręcz go lubię. Zwłaszcza kiedy zostaje na płytce paznokcia. Wtedy naprawdę mogę przez kilka minut siedzieć z dłońmi podsuniętymi pod sam nos i wdychać ten uroczy zapaszek, który po zmyciu lakieru zostaje.
Czy jest wydajny? Cóż.. kupiłam go gdzieś pół miesiąca temu. Jak już wspominałam dość często zmieniam kolor paznokci. W dodatku notorycznie zdarza mi się pomalować paznokcie, a potem zostać "zaatakowaną" przez jednego z moich psów, który sprawia, że cała zabawa zaczyna się od początku. Jak widzicie zostało mi gdzieś z pół butelki, więc wg mnie z jego wydajnością nie jest źle...

Aktaulnie mam jeszcze na stanie bezacetonowy zmywacz od Isany (125 ml) oraz bezacetonowy zmywacz o zapachu truskawki firmy Sensique (50 ml). Obydwa również dobrze zmywają lakier (Isana chyba sobie trochę lepiej radzi niż Sensique), jednak ich zapach jest dużo gorszy od Nailty. O ile Isanę jestem w stanie używać, o tyle tego drugiego po prostu nie tykam. Jak dla mnie ma strasznie.. kwaśny zapach. Ok, zapach nie może być chyba kwaśny, jednak ja tego nie umiem inaczej określić. Nie mogę go znieść wręcz. Przyznam jednak, że miałam jeszcze inny zmywacz od Sensique. Bodajże różowy, o zapachu melona/arbuza/mango. Już sama nie pamiętam czego. Jednak, wracając do meritum, ten różowy zmywacz miał zapach niesamowity. Też mi bardzo odpowiadał. Jednak.. 50 ml kosztowało coś ok 1,5, więc zakup biedronkowego zmywacza jest bardziej ekonomiczny:)




PS. Mam dziś wyśmienity humor, bo leci do mnie troszkę nowych rzeczy. Jak przyjdą będą recenzje. Nie wiem jednak czy nie będzie jakiejś przerwy w notkach, gdyż muszę oddać aparat na gwarancję. Mam nadzieję, że gwarancję pozytywnie rozpatrzą i go naprawią. Niby to bzdura, bo zepsuł mi się.. wtyk na kartę pamięci, przez co karta nie zostaje "uwięziona" w środku, tylko ciągle wypada. Od kilku dni robiąc zdjęcia muszę więc przytykać palcem klapkę ją osłaniającą, co jest dość uciążliwe. Oczywiście o robieniu zdjęć samowyzwalaczem np, nie ma mowy w takim wypadku. Jak same więc widzicie, jest to błahostka, jednakże skutecznie człowieka odciąga od robienia zdjęć...Cóż.. zobaczymy, co z tym będzie.

8 komentarzy:

  1. Mój ulubiony zmywacz :) Tani, wydajny i nie ma aż tak duszącego zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak skończę moje zapasy Isany muszę wypróbować ten biedronkowy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie działa świetnie, ale mnie zapach dobił... Zmyłam nim pazury i zaraz poleciałam do łazienki zmyc ten zapach bo nie mogłam go wytrzymać... Nie wiem czemu tak na mnie dziala skoro tyle dziewczyn chwali ten zapach

    OdpowiedzUsuń
  4. mi się też ten wtyk popsuł, tylko że w telefonie i nie mogłam w ogóle korzystać z karty pamięci, bo miałam potem odciski na palcu od wciskania. no jakiś kosmos :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam ten zmywacz, dobrze sobie radzi. Tylko mam wrażenie, że już pod koniec butelki zapach robi się bardziej drażniący :/

    OdpowiedzUsuń
  6. @Mavia: Zgadzam się w 100%:)

    @lidzia007 : Oj koniecznie, koniecznie. Jest naprawdę fajny:)

    @Lady In Purplee: Z zapachami to różnie bywa. Ja np. nie mogę znieść zapachu kokosu, chociaż wiem, że jest przecież tyle jego zwolenniczek. Ja natomiast go po prostu nienawidzę:D

    @strī-linga: A oddawałaś go do naprawy na gwarancję albo coś? Bo nie wiem czy mnie z tym problemem w sklepie nie wyśmieją:P

    @Silloe: Jak widać przy końcu butelki jeszcze nie jestem, ale jeśli tak faktycznie będzie i u mnie to na pewno też o tym wspomnę przy innej recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie ten zmywacz śmierdzi, wolę zapach normalnego. Wiem jednak, że zmywacz Coral różany dostępny w Rossmannie pachnie różanie:). Na razie jednak zamierzam zostać przy Nailty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. @tusia13pl: Z tym firmy Coral się u mnie w Rossmannie nie spotkałam. Jeśli go zobaczę to muszę koniecznie choćby go powąchać, a nuż będzie tym najlepszym:)

    OdpowiedzUsuń