Obserwatorzy

wtorek, 12 kwietnia 2011

Moje wszystkie OPI...

Wygrzebałam gdzieś na dysku zdjęcie, które zrobiłam chyba ponad miesiąc temu, na którym znajdują się wszystkie moje OPI. Postanowiłam więc je tu opublikować i wyjaśnić, dlaczego właściwie, OPI jest moją ulubioną firmą. Przy okazji uprzedzam, że niektóre kolory na zdjęciu są lekko przekłamane, ale niestety wtedy nie miałam możliwości zrobić lepszego zdjęcia...


Kogo my tutaj mamy? Od lewej idąc: Dulce de Leche, Barefoot in Barcelona, Over the Taupe, Kreme de la Kremlin, Baguette Me Not, Party in My Cabana, Parlez-Vous OPI?, Funky Dunkey, Hey! Get in Lime, Jade is the New Black, Fiercely Fiona, Who the Shrek are You?, What's with the Cattitude?, Rumple's Wiggin'.

Za co je tak lubię?
Przede wszystkim za kolory. Mają ich ogromny wybór, zwłaszcza kremów. Jak widać na załączonym wyżej zdjęciu, preferuję raczej stonowane kolory i ich wybór w firmie OPI, jak dla mnie, jest wystarczający. Oczywiście odcieni bardziej rzucających się w oczy też, jak widać, trochę posiadam, i takich też u OPI znajdziecie sporo.
Na drugim miejscu wymieniłabym konsystencję, pędzelek, szybkość schnięcia oraz wygląd buteleczki. Czyli ogólnie - całokształt lakieru. W moim wypadku lakiery OPI nakłada się znakomicie. Co prawda nie mam żadnego jednowarstwowca z tej firmy, jednakże nakładanie dwóch warstw nie stanowi dla mnie problemu, gdyż schną one bardzo szybko. Pędzelek, wiadomo, jest dość gruby, jednak mi to jak najbardziej odpowiada. Jeśli zaś chodzi o wygląd buteleczki.. to wg mnie.. jest po prostu skromna i elegancka. Ot, taka prosta. No i ma ładne kszatłty;)
Co do pojemności to normalnego wymiaru buteleczki mają 15 ml, natomiast miniaturki 3,75 ml. Tych miniaturek, które ja mam (z kolekcji Shrek) nie polecam, gdyż okropnie się nimi maluje. Jak z  innymi miniaturkami? Nie mam pojęcia, gdyż miałam tylko te i zraziłam się już na dobre do miniaturek od OPI.Nie mogę też nie skomentować faktu, iż OPI nadaje takie wymyślne nazwy lakierom. Nie ukrywam, że to mnie bardzo przyciąga i że chętniej kupię lakier z nazwą niż ten z numerkiem. Cóż.. trzeba przyznać.. nazwy są boskie:)
Jeśli zaś chodzi o trwałoś, to różnie bywa z różnymi lakierami. Niektóre trzymają się u mnie tylko dwa dni, inne spokojnie 4 (aczkolwiek rzadko kiedy mam tak długo jeden lakier na paznokciach). Nie wiem od czego to zależy, jednak przyznam, że nie kupuję ich dlatego, że są trwałe, gdyż dla mnie to nie ma żadnego znaczenia.

Za to kolory, komfort malowania i szybkość schnięcia mają dla mnie kluczowe znaczenie, dlatego tak często sięgam po OPI.


Eh.. Muszę przyznać, że cała ta notka, wygląda trochę, jak jakaś reklama firmy, jednak wierzcie mi, że nie taki był mój zamysł. Po prostu.. chcę się z Wami podzielić moją opinią na temat tej firmy:)


Na zakończenie.. Postanowiłam zrobić ranking moich lakierów. Ustanowiłam piątkę najulubieńszych, jednak nie jestem w stanie ich poustawiać już miejscami, bo.. No po prostu nie jestem w stanie;) Kolejność więc ich wymieniania jest przypadkowa (a raczej: alfabetyczna;))

China Glaze - Below Deck
Mac - Blue India
OPI - Dulce de Leche
OPI - Kreme de la Kremlin 
OPI - Over the Taupe



PS. Wkrótce moja kolekcja OPI powiększy się, dzięki mojemu kochanemu panu J. (panie J, jeśli to czytasz to doceń moje publiczne podziękowanie;))

PS2. Proszę żabyście mi doradziły co kupić, gdyż waham się nad dwoma kosmetykami. Pierwszy, zgodnie z tytułem bloga, jest lakierem do paznokci firmy Models Own, kolor Nude Beige (. Drugim jest zestaw kremów BB firmy Skinfood, gdzie wszystkie kremy mają pojemność około 8-10 g. Obydwie rzeczy mnie kuszą i nie mam pojęcia co wybrać, więc liczę na Waszą pomoc:)

11 komentarzy:

  1. Wybierz lakier ;) Śliczne OPIki, już widzę parę typów na przyszłe zakupy: Kreme de la Kremlin, Funky Dunkey,Dulce de Leche... Poproszę o ich swatche ;) Jak się trzymają?
    Co do From A To Zurich to jestem w nim zakochana! Niestety nie wiem kiedy zrobię z nim mani bo postanowiłam zrobić kurację pazurkom... W przyszlym tygodniu swatch powinien jednak być :)

    OdpowiedzUsuń
  2. @Lady In Purplee: Kreme de la Kremlin akurat mam na paznokciach, chciałam zrobić swatcha, ale baterie mi padły i żadnych innych w domu nie znalazłam. Jednak postaram się dziś po południu tego swatcha zrobić:)
    A trzymają się różnie.. najlepiej chyba Dulce de Leche, nosiłam go 4 dni i nic się z nim nie działo. Kreme de la Kremlin mam pierwszy raz na paznokciach więc właściwie nie wiem jeszcze jak się trzyma. Co do Funky Dunkey to powiem szczerze, że kiedyś na trzeci dzień mi się okropnie na końcówkach starł. Czy to było jednorazowe czy nie, nie wiem, bo przeważnie go mam na sobie max 2 dni. No a przez ten czas wiadomo, wygląda świetnie;)
    Wiem, że wielu dziewczynom sie OPIki dłużej trzymają, więc może ja mam jakieś dziwne paznokcie po prostu;)


    @lidzia007: Aj, dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A co masz na oku? Mów bom ciekawa :D Ehh... że też musiało mnie wziąść na te lakiery... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. @Aj, dziękuję:)

    @Na oku mam 20 Candles on My Cake. W sumie to nawet nie umiem powiedzieć, czy bardziej podoba mi się kolor, czy nazwa tego lakieru:D I powiedziałam sobie, że muszę go mieć, póki jeszcze to "20 świeczek" jest aktualne, czyli do września;)

    OdpowiedzUsuń
  5. o... u mnie jest to aktualne do grudnia więc mam czas ;) ale faktycznie ładny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Lady in Purplee: Fakt, 20 candles to jest taka łądna czerwień. W ogóle ostatnio coś mnie na czerwienie bierze;)

    @lady_flower123: Też go lubię, chociaż nie mam wielu rzeczy, do których by mi pasował...

    @Carolajna: E tam, nie ma czego zazdrościć. Moja kolekcja jest skromniutka. Póki co;)

    OdpowiedzUsuń