Obserwatorzy

poniedziałek, 23 maja 2011

Zbiorowy, miesięczny haul...

W końcu odzyskałam aparat. Niby taka bzdura do naprawy, a musieli mi całą płytę główną wymieniać. Nie narzekam, bo gwarancja mi się kończy w czerwcu, a nowa płyta główna to szansa, że aparat pożyje jeszcze z dwa lata po upływie gwarancji. Taką przynajmniej mam nadzieję;)

A teraz do sedna. W końcu mogę się z Wami podzielić zdjęciami wszystkich moich nabytków kwietniowo-majowych. Tak więc.. zaczynam:)

OPI: Tickle My France-y, Chocolate Moose, Chop-sticking to My Story, 20 Candles on My Cake, Dutch Tulips
 
Ciate-Dangerous Affair, Models Own-Nude Beige, Essie-Hot Coco, China Glaze-For Audrey i First Mate, Orly(miniaturki)-Ancient Jade i Silk Sapphire

Lakierów OPI nie muszę zbytnio komentować. Z wszystkich jestem zadowolona. Jeśli zaś chodzi o resztę to nie miałam okazji jeszcze wszystkich sprawdzić. Lakiery Ciate (mam jeszcze jeden, ale już wspominałam, czemu nie chcę go pokazywać póki co) są dziwne... Dość długo schną, są wodniste i mają wykończenie żelkowe bodajże. Nie kryją do końca. Jednak.. nawet ja polubiłam. No i mają słodkie buteleczki...W tym niestety, jak widać, mam odpadniętą kokardkę, a to ona dodaje uroku lakierowi;) O Models Own ju się wypowiadałam. Essie nie miałam jeszcze okazji spróbować, ale liczę, że mnie nie zawiedzie. For Audrey przetestowałam i chociaż kolor jest cudny to mam opory przed nakładaniem tego lakieru. Dlaczego? A dlatego, że jakoś nie potrafię w tym wypadku nabrać odpowiedniej ilości lakieru i daję zbyt grube warstwy, przez co tworzą mi się denerwujące bąbelki na lakierze. Trzy razy malowałam paznokcie u jednej ręki i nie wyszło mi odpowiednio ani razu. Jednak jeszcze będę próbować, gdyż kolor jest cudowny. Jeśli zaś chodzi o First Mate to nie testowałam go jeszcze. Natomiast obydwie miniaturki Orly nakładają się świetnie, dobrze kryją, a kolory są jak dla mnie, idealne. Dość szybko się jednak ścierają, nawet z topem.



Jako że już mam topcoat Seche Vite oraz OPI RapiDry, i o ile z tego pierwszego jestem zadowolona, o tyle ten drugi dla mnie jest totalną klapą, postanowiłam spróbować czegoś nowego. Oczywiście zdecydowałam się na zachwalany top coat Essie- Good to Go. Jak widać na zdjęciu zakupiłam go w pakiecie z miniaturką podkładu proteinowego Essie. Jego recenzja porównawcza oczywiście się pojawi. Natomiast Orly Bonder zamówiłam, gdyż szukałam zamiennika dla mojego podkładu Nail-Tek. Na razie jednak nie mogę za bardzo nic o nim powiedzieć, gdyż miałam go na paznokciach tylko raz i to bardzo krótko...


O kosmetykach firmy Skinfood już wspominałam, teraz więc tylko wklejam zdjęcia. Natomiast na drugim zdjęciu możecie zobaczyć korektor jasnobeżowy od Pixie, z którego jestem średnio zadowolona póki co. Ale o nim też kiedy indziej...


Wspominałam już także o mojej paletce ze Sleeka. Oto więc i ona oraz dwa cienie, które mnie kosztowały grosze, ale które są zdecydowanie gorsze według mnie. Pamiętajcie jednak, że nigdy się nie malowałam i to moje pierwsze cienie do powiek, więc nie bierzcie mojej opinii za pewnik, gdyż na tym się nie znam wcale. A dlaczego wybrałam paletkę Chaos? Gdyż już teraz wiem, że podobają mi się najbardiej matowe cienie. Mam jeszcze w domu też paletkę Storm, która była prezentem dla mamy oraz rozświetlacz ze Sleeka, który dostałam gartis, jednak moja mama gdzieś to schowała i nie potrafię tego znaleźć (nie zdziwiłoby mnie, gdyby ona też tego nie potrafiła;)). By mój makijaż na wesele był idealny i świetnie się trzymał, zamówiłam także bazę pod cienie firmy Virtual. Przy wstępnych testach spisała się na medal.


Na koniec pokazuję drobnostki, które też zakupiłam, czyli: balsam Cowshed, który pięknie pachnie, zmywacz w pisaku Sally Hansen, który jest wg mnie średni oraz trzy buteleczki Biosilk (jedna w ciągłym użyciu), które są niezywkle wydajne i poprawiają stan końcówek moich włosów..




Jak widać, troszkę zdobyczy przez ten miesiąc uzbierałam. Teraz jednak przyszła pora na przymusowy odwyk. Mam jednak nadzieję, że znajdę pracę na wakacje, to wtedy znów będę mogła szaleć. Jeśli nie to.. to będzie mi smutno, o:P
Poza tym czekam wciąż jeszcze na przesyłkę z Yves Rocher, która coś długo nie dociera. Chyba będę musiała wkrótce napisać im jakiegoś maila z zapytaniem o nią...

10 komentarzy:

  1. ooo! Czekam na recenzję porównawczą Essie i Seche ;D mam Seche i jestem ciekawa jak przy nim wypada Essie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie jesteś! myślałam, że zaginęłaś w akcji :D

    świetne zbiory kwietniowo - majowe, lakiery OPI zachwycają, zwłaszcza pierwsze dwa z lewej i czerwień!
    super, że piszesz o Seche Vite, kupiłam go w piątek i czekam na paczuszkę, podobno jest niezłym topem?

    Aaa i ciekawa jestem czy Orly godnie zastąpi mojego ulubionego NT :))

    Czekam na szczegółowe recenzje :)))))

    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  3. A już miała cię popędzać, żebyś coś napisała :D
    Niezłe zbiory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę Opików i Essie, 20 świeczek! Czekam na swatche ;)
    Tez myślę nad Chaos, daj znać jak się paletka sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, przyznałam Ci wyróżnienie http://lidzia007.blogspot.com/2011/05/top-10-award.html :)). Pozdrawiam ! :)

    Zazdroszczę lakierów - śliczne są :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Także cię nominowałam:)
    http://drugastronalusterka.blogspot.com/2011/05/tag-top-10-award.html

    OdpowiedzUsuń
  7. @Iwetto: Póki co pozycja Seche jako mojego ulubieńca jest niezagrożona, jednak Essie też nie jest zły. Przede wszystkim tak nie cuchnie i ma lepszą konsystencję. No ale niestety.. dłużej schnie i lakier się przy nim szybciej ściera...

    @Idalia: Aj no, długo mnie nie było, ale wróciłam, z czego się niezmiernie cieszę:D A co do Seche.. to jak dla mnie jest najlepszym topem jaki miałam kiedykolwiek...:)

    @Lady In Purplee: Swatche oczywiście będą, a co do paletki.. to jak na razie się dobrze sprawuje, kolory są bardzo fajne i dobrze napigmentowane, ale jej otwieranie jest dla mnie katorgą. Straszne pod tym względem są opakowania Sleeka dla mnie;/

    @lidzia007: Dziękuję:* i nie ma czego zazdrościć;)

    @tusia13pl: Nie pisałam nic zbytnio, bo bez zdjęć to tak głupio;) I dziękuję za wyróżnienie:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ahhhh dołączam do klubu Seche, zostaję jego wyznawczynią hehehe :D

    Paczuszka przyszła i top powalił mnie szybkością działania, a potem trwałością lakieru pod nim! SUPER :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. @Idalia: Super, że też jesteś zadowolona:D

    OdpowiedzUsuń
  10. hej,jeśli jeszcze masz orly i essie nie chcesz może się ich pozbyć?:)

    OdpowiedzUsuń