Obserwatorzy

środa, 13 lipca 2011

NOTD: Essence - Green Grass

Zacznę od tego, że bardzo lubię limitowanki Essence. Zwłaszcza kolory lakierów są w nich urzekające. Poza tym to bardzo lubię ich zmieniające się szaty graficzne. Na limitowankę I Love Berlin się nie czaiłam wcale, nic mnie w niej nie kusiło zbytnio. Jednak to się zmieniło, gdy tylko zobaczyłam na żywo ten lakier...




Buteleczka: Nie mam żadnych zarzutów co do niej: Zzgrabna, z podstawowymi informacjami na nalepce oraz z ciekawym tłoczeniem I Love Berlin na nakrętce. Przyciąga wzrok. Mieści 8 ml.
Pędzelek: Dość krótki, średniej długości, równo przycięty. Nie sprawia problemów.
Konsystencja: Pomimo tego, że mam już go dość długo, wciąż jest dosyć wodnista, jednak to nie sprawia żadnego problemu przy malowaniu.
Krycie: Pomimo swojej "wodnistości" świetnie kryje już przy pierwszej warstwie. Bosko!
Schnięcie: W normie, bez zarzutów.
Cena: około 8 zł.
Dostępność:Aktualnie zerowa. Jako że była to edycja limitowana obecnie nie jest nigdzie dostępny. Można czasami trafić na niego na allegro jedynie, a i tak potrzebne byłoby do tego spore szczęście. 
Widzicie więc: same plusy. Jednak jest jeden mankament... Przy pierwszym jego użyciu śpieszyłam się i nie nałożyłam pod niego bazy. Co zobaczyłam po zmyciu lakieru? Potwornie zabarwił mi płytkę paznokci. Jednak jeśli użyje się pod niego bazy, ten problem znika.


 Nie wiem co miał na myśli autor nazywając ten kolor zieloną trawą, gdyż nigdy trawy takiego koloru nie widziałam i raczej prędko nie zobaczę;) Sam kolor jednak szalenie mi się podoba. To taka zieleń z mocną nutą niebieskości. Określiłabym ten kolor mianem "morski", jednak nie wiem czy byłoby to trafne określenie. Jednego jestem pewna: ta trawa nie jest czysto zielona;)

8 komentarzy:

  1. Kolor niekoniecznie przywołuje skojarzenie z trawą, ale nie zmienia to faktu, że jest przepiękny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zielonej trawy to on mi nie przypomina, aczkolwiek i tak jest śliczny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. do trawy to podobne nie jest.. ale odcień bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo to jest kolor trawy... morskiej! :P

    OdpowiedzUsuń
  5. ja akurat lubie lakiery z "selene" oraz "Golden Rose"
    według mnie najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczny :) byłam w jednej Naturze i tam nie było szafy Ceatrice :( a chciałam choć jeden lakierek :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor jest świetny. Szkoda, że już nie do kupienia, ech

    OdpowiedzUsuń
  8. @Kathy, Paramore, Little XXS: To dobrze, że Wam też ten kolor trawy nie przypomina, bo już się bałam, że z moim rozpoznawaniem kolorów jest coś nie tak;)

    @Curlygirl: Kurczę, o tym nie pomyślałam;):D

    @kate: Golden Rose też lubię, a w dodatku niedaleko miejsca gdzie pracuję otworzono niedawno stoisko z ich kosmetykami. Lakierów jest multum. Aż mi zaparło dech w piersiach, jak to wszystko zobaczyłam:D

    @lidzia007: Jakby co to służę pomocą w zakupie czegoś z Catrice. W moim mieście np. limitowanki Catrice są bardzo długo na sklepie i niewiele osób coś kupuje. Teraz co prawda szafa jest bardzo poprzebierana, jeśli chodzi o lakiery do paznokci, jednak mam nadzieję, że wkrótce ją zapełnią;)

    @Sue: Też żałuję, tym bardziej, że w sklepie chciałam wtedy kupić też niebieski lakier z tej limitki, ale tego nie zrobiłam gdyż miał cały pędzelek skrzywiony tak, że nie dało się go do końca zakręcić. A szkoda;/

    OdpowiedzUsuń