Obserwatorzy

sobota, 16 lipca 2011

NOTD: Sally Hansen - Gray by Gray | Porównanie SH z MAC

O tym lakierze wspominałam już przy okazji posta o lakierze Blue India od MACa. Już jakiś czas mam go u siebie, a nie miałam okazji, żeby go "przedstawić". Przygotowałam też dla Was małe porównanie z MACowym lakierem. Jesteście ciekawe jak wypadło? Więc zaczynam:)



Buteleczka: Gustowna, prosta, bez zbędnych ozdobników. Bardzo w moim typie.
Pędzelek: Szeroki, porównywalny do OPI czy Rimmela. Ścięty na kształt migdała gdzie jednak jeden bok jest bardziej wycięty niż drugi. Całkiem dobrze się nim operuje.
Konsystencja: Jest dość wodnisty, jednak nie stanowi to żadnego problemu.
Krycie: Dwie warstwy kryją całkowicie. Nie tworzy smug, ani nie powstają na nim żadne pęcherzyki powietrza.
Schnięcie: Bez zarzutu. Wręcz wydaje mi się, że jest jednym z najszybciej schnących lakierów w mojej kolekcji.
Cena: Allegro - 12-16 zł
Dostępność: Na ten kolor natknęłam się jedynie na allegro. Wiem też, że lakiery z tej serii są dostępne w Douglasie, jednak nie było tam tego koloru, a poza tym lakier ten kosztuje tam koło 42 zł, bodajże. Eh, skąd oni te ceny biorą;)


Kolor jest bardzo ładny, chociaż według mnie zupełnie różny od Blue India. Przydymiony niebieski. W dodatku; dość rozbielony niebieski. W nim ta nuta szarości jest bardziej widoczna niż w MACu. Zresztą... Zdjęcia ich obydwu będą mówić za siebie.

od góry:MAC/SH/MAC/SH
MAC
SH
Mam nadzieję, że na zdjęciach różnica jest widoczna. Po prostu: Sally Hansen jest jaśniejszy niż MAC, ma w sobie więcej szarości, ale wcale nie jest przez to mniej czarujący. Według mnie odcień ten nie jest idealnym duplikatem Blue India, jednak jest innym, równie urokliwym kolorem, który warto mieć w swojej kolekcji:)


Czy wspominałam już, że kupiłam nie jedną, a dwie butelki Gray by Gray? Jedna jest dla Was. Będzie jedną z nagród do wygrania w moim następnym rozdaniu. Mam nadzieję więc, że kolor się Wam podoba:)


Muszę się Wam także pochwalić, że wczoraj miałam wyjątkowo udany dzień. Nawiązałam kolejną nową współpracę, z której się bardzo cieszę. Szczegóły zdradzę, gdy otrzymam paczkę do testów. Poza tym dostanę też do testów, a raczej mój chłopak dostanie, żele pod prysznic powszechnie znanej marki. Wczoraj też były wyniki mojej rekrutacji na studia i dostałam się dokładnie tam gdzie chciałam. A na koniec dnia, na uczczenie tego iście cudownego dnia, zamówiłam sobie na ebayu paletkę Boho Beauty firmy The Body Shop. Jestem z dnia wczorajszego niesamowicie zadowolona. Mogłabym mieć takie świetne dni częściej;)

13 komentarzy:

  1. SH bardziej mi się podoba. Ładny odcień szaraczka

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się taki odcień rozbielonego granatu.

    Gratuluję dostania się na studia jak i nowej współpracy ! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm całkiem całkiem ten kolorek

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny kolor, jak dla mnie idealny na jesień i zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje! Otrzymałaś nominację w One Lovly Blog Awords! Więcej informacji na: www.yasminella.yasminella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor jest po prostu genialny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałaś nagrodzona One Lovely Blog Award http://happynailsbymada.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  8. piekny aż można się zakochać w taki kolorku
    zapraszam również na mojego bloga bedzie mi ogromnie miło..masz śliczne zdjęcia...a i obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny kolor, choć faktycznie zupełnie inny niż mac. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. @youcouldbehappy: Dla mnie chyba mało który kolor lakieru jest nieciekawy, niestety;)

    @Little XXS: Mi się bardziej MAC podoba, jednak SH też bardzo lubię:)

    @lidzia007: Dziękuję:* Niezmiernie się cieszę:)

    @nik.☺, Paramore, Dominika: cieszę się, że kolor się podoba:)Może się którejś z Was poszczęści i zgarniecie w szykującym się rozdaniu ten lakier:)

    @Yasminella, MADA: Dziękuję Wam kochane:* Postaram się wkrótce odpowiedzieć na ten oraz zaległy tag:)

    @ASweetPerelka: Aj, dziękuję:* Właśnie zdjęcia według mnie są kiepskie, ale cóż.. lakiero- i kosmetykoholizm nie pozwalają na zakup nowego aparatu;)

    @Kathy: Fakt, zupełnie inny, ale może to i dobrze. Dzięki temu kupowanie kolejnych przydymionych niebieskości będę sobie mogła usprawiedliwiać szukaniem idealnego zastępcy dla Blue India;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny kolor! Mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń