Obserwatorzy

sobota, 27 sierpnia 2011

Safari nr 108

Te upały  mnie wykańczają. Po prostu nie mam na nic siły.. A na basen nawet nie mam kiedy iść. Eh... Zdecydowanie temperatura w okolicach 25°C jest moją górną granicą z zakresu tolerancji temperatur.... Jednak przechodząc do sedna.. Dzisiaj przedstawiam Wam lakier, który według mnie z latem niewiele ma wspólnego...





Jak widać na zdjęciach ten lakier, wyjątkowo, ma naklejkę z numerem mu przyporządkowanym. Według mnie to dobre rozwiązanie, gdyż napisy wydrukowane na butelkach niestety szybko się ścierają... Przyznam szczerze, e jest to mój pierwszy czarny lakier i spodziewałam się najgorszego... Dlatego też bardzo mnie zdziwiło, gdy Magdalena w komentarzu napisała mi, że ten lakier jest u niej jednowarstowcem. Szczerze - wydawało mi się to nierealne. O jakże się myliłam. Faktycznie, lakier ten daje nam piękną, błyszczącą głęboką czerń bez prześwitów już po pierwszej warstwie. W dodatku ma odpowiednią konsystencję i szybko wysycha. Wręcz małe cudeńko.




Cóż mogę napisać o tym kolorze? Niewiele. Jest to po prostu czysta czerń, w której ja nie dostrzegam żadnych innych barw. Nie jestem do końca do tego koloru przekonana, gdyż nigdy czerni na paznokciach nie nosiłam, jednak myślę, że dla takiego lakieru zawsze się znajdzie jakieś zastosowanie. Fankom czerni w każdym razie zdecydowanie polecam:)




Na koniec podzielę się z Wami piosenką, której aktualnie słucham na okrągło i którą pokochałam od pierwszej usłyszanej nuty. W dodatku bardzo dobrze wpisuje się ona w mroczny klimat czerni wszelakich;)




Ach, no i modliszka jest niesamowita;)

19 komentarzy:

  1. Porządna czerń zawsze się przyda, chociażby jako tło dla wszelkiego rodzaju glitterów ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też nie przepadam za czarnym na pazurkach;)
    powinni na wszytskich butelkach tak oznaczać numer, u mnie się wszystkie pościerały:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię czarnych lakierów, nie bardzo mi się podobają :).
    25 stopni to też mój górny próg tolerancji temperaturowej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam go i polecam : )
    u mnie nowa notka : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie lubię czerni i wgl ciemnych kolorów na paznokciach :P

    OdpowiedzUsuń
  6. e tam, czerń jest idealna na każdą porę roku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wczoraj właśnie zastanawiałam się nad kupnem czarnego lakieru z Safari, ale nie wiedziałam jak będzie krył.. chyba po weekendzie się skuszę ;)






    Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładny, dawno nie nosiłam czarnych paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czerń to podstawa w moim lakierowym zapleczu. Super, że krycie przy jednej warstwie, bardzo pomocne w zastosowaniu do zdobień.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna czerń. U mnie zamiast upału, straszliwa burza. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. czarny nigdy nie wychodzi z mody:O ale ciężko się maluje takimi ciemnymi koloram:P

    Zapraszam do mnie na rozdanie:
    http://deloean.blogspot.com/2011/08/pierwsze-rozdanie-zapraszam.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za odpowiedź;* Właśnie kurczę lakier Ciate jest tak trudnodostępny ;-( A tak mi się marzy, urzekła mnie ta buteleczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi właśnie udało się dorwać lakiery safari (ostatnia notka). Wow pełne krycie po pierwszej warstwie? Super :) Ale ja też za 'czystą' czernią na paznokciach nie przepadam - domalowałabym coś kolorowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja w czarnym wyglądam jakoś trupio...

    OdpowiedzUsuń