Obserwatorzy

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Safari nr 22

Kolejny lakier Safari zostaje poddany dokładnej ocenie. Pominę punkty dotyczące lakierów Safari, które pozostają niezmienne, czyli wygląd butelki (może dodam jeszcze, że strasznie szybko ścierają się numery kolorów z butelek), wygląd pędzelka, cenę oraz dostępność. Jeśli jednak chciałybyście sobie przypomnieć co mam na ten temat do powiedzenia  kliknijcie tutaj.. Tak więc przechodząc do sedna...



Konsystencja: Świetna, ani za gęta ani za wodnista. Lakier się bardzo dobrze rozprowadza na płytce paznokcia.
Krycie: Dwie warstwy są wystarczające.
Schnięcie: Bez zarzutów, wysycha w normalnym, przeciętnym czasie kilku minut.
Ten lakier z racji tego, że kolor mi bardzo przypadł do gustu nosiłam na paznokciach kilka dni, a mianowicie trzy. Przez ten czas starł się troszkę na końcówkach i w jednym miejscu lekko odprysnął. Według mnie nie jest to zły wynik.



Z tego lakieru bardzo się ucieszyłam, gdyż kolor niesamowicie mi się podoba. To taki fiolet z dość dużą dozą różu. Taka purpura, a powołując się na wikipedię, to nawet coś w stylu psychodelicznej purpury;) (KLIK!). Wydaje mi się, że kolor ten będzie o ton, dwa jaśniejszy od lakieru Revlona - Passion Fruit. Jednak oczywiście, o ja głupia, zapomniałam zrobić porównanie. Jednak przy recenzji tego właśnie Revlona postaram się to niedopatrzenie naprawić:)

25 komentarzy:

  1. Kolorek jest naprawdę śliczny :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki kolor jak dla mnie jest najlepszy

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię te lakiery za ich cenę przede wszystkim no i gama kolorystyczna jest też zadowalająca. Ten prezentuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam ten kolor :) Świetny jest. Do tego taka jakość za 2,5zł w moim przypadku... Lakier idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kolor ;) Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny kolor, róż jaki lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też już niebawem zaczynam testy tych lakierów.
    Co do numerków na opakowaniach mi też się ścierają szybko ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Cukierkowy, podoba mi się i sie na niego skusiłam :D
    teraz dumnie zdobi moje paznokietki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lakierów Safari jeszcze nie dorwałam nigdzie...
    a ten kolor jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie tych lakierów nigdzie nie ma. gdzie wy je kupujecie?;>

    OdpowiedzUsuń
  11. ja z niecierpliwością czekam na otwarcie sklepu, bo nigdzie nie mogę ich dostać. Piękny kolor. Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  12. za taką cenę nie należy przecież się spodziewać cudu
    kolor świetny
    sama na nie poluję, ale niestety jeszcze nie znalazłam sklepu z nimi

    OdpowiedzUsuń
  13. rzeczywiście dokładnie jak psychodeliczna purpura :) ja osobiście lubię lakiery Safari. Co do tych numerków to prawda. W starszej wersji numerki były na nalepce, teraz niestety jest jak jest :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor fajnie wygląda jednak ja na razie nosze takie stonowane, nie rzucające się w oczy odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie te lakierki jakoś się nie sprawdzają ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. @princetonxgirl: Właśnie w moim mieście też nigdzie ich dorwać nie mogę, jednak wiem, że w wielu miastach występują na małych bazarkach... U mnie niestety i tam ich nie ma....

    OdpowiedzUsuń
  17. też go mam i bardzo lubię !:)

    Zaobserwowałam i liczę na rewanż. Pozdrawiam i czekam na kolejne posty o lakierach ! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. O! Ja go wygrałam ostatnio i muszę w końcu otworzyć i wypróbować :D Dzięki za przypomnienie :*

    OdpowiedzUsuń