Obserwatorzy

wtorek, 27 września 2011

Catrice - Dirty Berry

Znów mam takie ogromne przerwy w postach. Eh, ostatnimi czasy wracam do domu kompletnie padnięta. A w październiku będzie jeszcze gorzej... Ale dam radę, a co;) Jednak przechodząc do meritum....



Lakierami marki Catrice, z tego co wiem, zachwyca się sporo dziewczyn. Właściwie ja też je lubię. Głównie za ich spory wybór kolorów oraz za to, że jak ich siostrzana marka Essence, często wprowadzają jakieś limitowanki. Srednio podoba mi się w nich duża, okrągła nakrętka, która bardziej mi przeszkadza niż pomaga, oraz to, że niektóre odcienie bardzo kiepsko mi się na paznokciach trzymają... Ten lakier jednak jest naprawdę fajny. Bezproblemowo się go nakłada, dwie warstwy dają pełne krycie. Pędzelek jest równo przycięty, średniej grubości oraz długości. Dirty Berry schnie bardzo szybko, a nie jest to zasadą wśród lakierów tej marki.  Trwałości tego odcienia ocenić nie jestem w stanie, bo przeważnie noszę go jeden, góra dwa dni, gdyż nie do wszystkich ubrań mi pasuje;)


Zakochałam się w Dirty Berry po zobaczeniu jego swatchy na kilku blogach. Wiedziałam, że musi być mój, bo jest po prostu obłędny. Według mnie to wykończenie holograficzne, jednak z dość dłabym efektem holo (jeśli się mylę co do wykończeń, to proszę, poprawcie mnie:)). Ślicznie mieni się w słońcu. Ciężko mi powiedzieć, czy jest on bardziej fioletowy czy niebieski... Raczej jest czymś na pograniczu tych dwóch kolorów. Ach, co tu wiele gadać, jest cudowny;)


Na koniec jeszcze wspomnę tylko, że wczoraj przechodziłam koło H&M i miałam szczęście trafić na początek wyprzedaży. Widziałam sporo ładnych rzeczy w ładnych cenach, jednak niewiele z nich wyglądało ładnie na mnie;) Z aktualnego braku funduszy z tych rzeczy, które były całkiem fajne, musiałam natomiast wybrać jedną. Bezapelacyjnie wygrała jasnoczerwona/pomarańczowa spódnica, która spodobała mi się już jakiś czas temu, jednak nie byłam skłonna wydać na nią 100 zł. Jednak za 40 zł, bez wahania ją kupiłam. Co prawda szłam po mój rozmiar na drugi koniec miasta, ale było warto. Zwłaszcza, że kupiłam ją z myślą o zestawianiu jej z brązowymi jazzówkami, które Wam jakiś czas temu pokazywałam.

22 komentarze:

  1. Nie zwracałam na ten lakier uwagi w drogerii, ale faktycznie wygląda na paznokciach super, lekko holo :) Spódnica też mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nadal ubolewam, że Poznaniu nie ma Catrice bo kilka rzeczy mi się marzy..
    Aż mi się wierzyć nie chce.. Takie duże miasto.. :/

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ten lakierek - bardzo mi się podoba :) ciuszek też bardzo fajny, muszę się przejść do H&M, może coś znajdę... chociaż mój portfel wygląda raczej smętnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny ten lakier :) na paznokciach wygląda dużo lepiej niż w buteleczce.

    OdpowiedzUsuń
  5. lakier śliczny, spódniczka również :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nie zwróciłam na ten kolor w drogerii ale rezentuje sie bardzo ładnie :) No i boska spódniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czaję się za ten lakier od jakiegoś czasu i nie wiem co z tym fantem zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolor lakieru. Spódnica też śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przy następnej okazji przyjrzę mu się bliżej. Miałam kiedyś podobny lakier z Eveline i był genialny. Ogólnie mam wrażenie, że wszystkie lakiery holograficzne dobrze się rozprowadzają.

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo mi się podoba ten kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ladny fiolecik :) a kiecka super!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ładnie wygląda na pazurkach ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Oho, chyba się po niego przejdę =)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też go mam i jest jednym z moich rodzynków:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham Dirty Berry bezgranicznie :D
    Ciekawy kolor spódniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny lakier! :)
    Upatrzyłam go sobie niedawno, ale w moim mieście nigdzie nie mogę go kupić...

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny kolor! Przez Ciebie już mój must have ;)

    PS. Organizuję na blogu rozdanie, można wygrać też lakier do paznokci ;) - http://planet-quera.blogspot.com/2011/10/tam-ta-da-dam-ogaszam-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń