Obserwatorzy

czwartek, 29 września 2011

OPI - Manicurist of Seville + mini haul

Kolejna czerwień od OPI w mojej kolekcji o Manicurist of Seville, która doś długo gościła na mojej wishliście, aż w końcu zdecydowałam się ją kupić i nie żałuję, gdyż tego typu czerwieni jeszcze nie mam.

 

Manicurist of Seville, jak właściwie każda czerwień OPI, nie sprawia żadnych problemów. Ma odpowiednią konsystencję, dwie warstwy dają wystarczające krycie, schnie dość szybko. Na paznokciach wytrzymał bez uszczerbku cztery dni, a potem go zmyłam, bo mi się znudził :)


Manicurist of Seville to dość ciemna czerwień, przechodząca wręcz momentami w kolor wiśniowy. Bardzo mi się podoba. W dodatku lakier ten ma bardzo błyszczące wykończenie, które świetnie dodaje mu niebywałego uroku. Powiedziałabym wręcz, że ten kolor to klasyk, idealny na romantyczną kolację;)



Na koniec jeszcze zdjęcie mini haulu: 


Jak widzicie pomarańczowy olejek do ust przypadł mi do gustu tak bardzo, że zdecydowałam się także na jego różaną wersję;) Oprócz tego skusiłam się na masełko do ust TBS w wersji Shea (dla siebie), które już zdążyłam pokochać oraz kokosowe (dla Was, na przyszłe rozdanie;)). Kupiłam także swój pierwszy lakier od firmy Illamasqua w odcieniu o nazwie Stagnate. Muszę przyznać, bardzo mi się podoba kartonik, w którym jest lakier. Wydaje się takie.. luksusowe;)

10 komentarzy:

  1. Piękna wiśnia na paznokciach :). Ciekawa jestem tego lakieru z Illamasqua :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piekny kolor! chyba zaczne na niego polowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa jaki lakier wybrałaś :D (w sensie kolorystycznym, bo nazwa mi nic nie mówi)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładna ta czerwień :) No i jestem ciekawa lakieru od Illamasqua

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny kolor :) i świetne zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lakiery OPI w ogóle się u mnie nie sprawdzają. Szkoda, bo kolory mają prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń