Obserwatorzy

niedziela, 9 października 2011

Wypiekane cienie do powiek od Hean: 282 Sparkle Night i 284 Turqoise

Ile mnie tu nie było.... Zdecydowanie za długo byłam nieobecna. Jednak ten tydzień to jedna wielka porażka... Rok akademicki zaczął się mi okropnie, ale o tym później;)


W paczce, którą otrzymałam do testów od firmy Hean (jeszcze raz bardzo dziękuję:)) znalazłam dwa wypiekane cienie do powiek. Muszę przyznać, zaintrygowały mnie. Co prawda kolory średnio moje, ale raz na jakiś czas można przecież zaszaleć;)


 Po pierwszym rzucie oka na owe cienie bardzo spodobał mi się fakt, że obydwa mają nazwy. Jakoś tak milej od razu. Opakowania też mi całkiem do gustu przypadły. Są proste, bez udziwnień. Co prawda wyglądają troszkę licho, jednak przekonałam się już o tym, że są dość wytrzymałe;). Jednak przechodząc do spraw najistotniejszych.... Obydwa cienie utrzymały się mi na oku na bazie cały dzień, pięknie połyskując. Wiadomo, stopniowo blakną (Sparkle Night bardziej), jednak nie jest to w moim wypadku coś strasznego. Sama aplikacja, jeśli chodzi o ocień Turqoise, była bezproblemowa. Z odcieniem Sparkle Night miałam natomiast pewne problemy. Ciężko mi nim było równomiernie pokryć powiekę, tak aby nie robił prześwitów. W dodatku odcień uzyskany na powiece troszkę tracił z koloru. Jednak jego barwa jest piękna i warta chwilowego się z nim pomęczenia. Od razu zaznaczę, że dotychczas nie miałam do czynienia z wypiekanymi cieniami, więc nie wiem czy jest to regułą, w tym jednak wypadku zauważyłam, że przy aplikacji cienie się dość mocno osypują. Przyznaję, mi to trochę przeszkadza....

Hean 284 Turqouise
Hean 282 Sparkle Night

Wypiekane cienie firmy Hean można znaleźć na ich stronie w cenie 10,99 zł (klik), co według mnie jest bardzo dobrą ceną za owe cienie. Mnie samą intrygują jeszcze brązowe cienie tego rodzaju. Coś mi się wydaje, że efekt, który będą dawać może być powalający:)



Na koniec trochę prywaty...
Marzę, żeby ten tydzień się już skończył.. Jest on po prostu tragiczny... Zaczęło się od tego, że na inauguracji roku akademickiego nie dostałam legitymacji, gdyż moja uczelnia przez pół roku nie zdążyła anulować mojej legitymacji z zeszłego roku z innego kierunku i wystawiono mi tylko zaświadczenie o byciu studentką. Pani z dziekanatu powiedziała, że legitymacja będzie w piątek (teraz już jest wersja, że w poniedziałek....). Niby żaden wielki problem.. Ale jednak dla mnie problem jest spory, gdyż na uczelnię dojeżdżam PKP, które owych zaświadczeń nie respektuje. Tak więc od 4 października wydałam już dodatkowo 70 zł na bilety, chociaż już jadąc na inaugurację owego dnia kupiłam sobie miesięczny ulgowy za 130 zł, z którego nie mogę korzystać, bo dla PKP nie jestem studentką... Dodatkowo w środę jechałam pociągiem na konwersatorium i co się stało? Pociąg się zepsuł i przyjechał do stacji docelowej z prawie 40 minutowym opóźnieniem ( a całą trasę normalnie pokonuje w trochę ponad godzinę). To oczywiście skutkowało tym, że na jedyne zajęcia, które miałam tego dnia nie dotarłam, gdyż głupio było mi pierwszego dnia wchodzić do sali z półgodzinnym spóźnieniem.... W czwartek nie wychodziłam z domu, więc nie miało mi się co pechowego przytrafić, jednak już w piątek w całkowicie przemokniętych butach przez około godzinę szukałam z chłopakiem przystanku autobusowego, tylko po to, by pojechać do pewnego centrum handlowego na dzień wyprzedaży, gdzie oczywiście nic nie kupiłam.

 Dopiero w moim mieście na nocy wyprzedaży, która także była tego dnia, "zaszalałam" w KappAhl kupując bluzkę za całe 15 zł;] Chciałam nowego stampsa, jednak nic nie wpadło mi w oko. Tak samo zresztą w Sephorze i w Douglasie liczyłam na upolowanie czegoś świetnego, jednak to także nie nastąpiło. Dopiero dziś zaspokoiłam swój apetyt, gdy w TkMaxxie trafiłam na przecenę odżywki Tigi Love Peace Planet bez spłukiwania. Za 24 zł nie wahałam się ani chwili i czym prędzej pognałam do kasy:)

Właściwie to najmilszym akcentem mijającego tygodnia jest fakt, że wygrałam szminkę Diora w konkursie na wizażu. Właściwie to było to totalne zaskoczenie i bardzo dobry poprawiacz humoru. I pomimo tego, że po otworzeniu opakowania na moje usta nasunęło się pytanie "Naprawdę wybrałam taki kolor??", to bardzo mi ona odpowiada. Jednak... eh, chyba nigdy w życiu nie dałabym tyle (125 zł w Douglasie) za szminkę. Przynajmniej póki co bym tyle nie dała;) Nie wykluczam, że w przyszłości to się zmieni;)

Jeszcze na koniec jedno pytanko do Was... Czy któraś z Was robiła może zakupy na http://www.nailetc.com/ ? Mianowicie interesuje mnie to, czy można tam płacić Paypalem? Niestety nigdzie na stronie nie znalazłam informacji o sposobie płatności, a jest to dla mnie istotne... Tak więc jeśli coś wiecie na ten temat dajcie znać:)

16 komentarzy:

  1. te cienie pasowałyby mi do dzisiejszego manicure ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. To rzeczywiście miałaś pechowy tydzień, nie ma co! Ja to bym się wkurzyła na babki w dziekanacie o tę legitymację, oj bardzo! Mam taką koleżankę, która zapewne zrobiłaby im za to awanturę :P.

    A co do cieni to też je posiadam i też sobie chwalę, choć nie używam często bo nie maluję się takimi kolorami ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. niebieski wypiekany jest dla mnie śliczny..;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też miałam jakiś okropny tydzień. Wczorajszy dzień, to już było apogeum. Na szczęście wieczorem humor baaardzo mi się poprawił i wszystko wróciło do normy :) Mam nadzieję, że w najbliższym czasie już nic nieprzyjemnego mnie nie spotka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O gratuluje wygranej :):) a z tym PKP to naprawde lipa;/

    Co do cieni to turkus jest sliczny

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna pigmentacja;) super kolory.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście pechowy tydzień ;/ Też niestety czasem tak mam.

    A co do cieni to oba są śliczne, jak będę miała okazję to sobie je kupię.

    http://natalliem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. nie ma to jak wszystko wiedzący dziekanat - tylko burdel tam mają :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam 282 i świetnie nadaje sie do niebieskiego smoki :D
    Zapraszam serdecznie na moje rozdanie : http://lilianaablog.blogspot.com/2011/10/rozdanie.html :D

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ładne :) szczególnie ten turkusowy :)

    OdpowiedzUsuń