Obserwatorzy

niedziela, 4 grudnia 2011

Amerykański haul, czyli moje pierwsze zakupy na iherb i transdesign....

Dzisiaj przybywam ze zdjęciami haulu oraz moją opinią o tychże sklepach. Zacznijmy może od lakierowych zakupów, czyli...

 ....czyli od sklepu transdesign.com . O sklepie tym już wcześniej czytałam sporo dobrego, jednak jakoś nigdy nie mogłam się załapać na wspólne zakupy, a samej kupić 9 lakierów, żeby się najbardziej opłacało, było mi ciężko. A dlaczego 9 lakierów się opłaca najbardziej? Bo do takiej ilości przesyłka kosztuje nas 20 dolarów. Transdesign oferuje szeroki wybór firm lakierowych, m.in. China Glaze, Essie, Orly, OPI, Color Club, Misa. Najmniej korzystnie cenowo są tam dla mnie lakiery marki Essie, gdyż kosztują 8$, więc mimo wszystko lakiery tej marki wolę zamawiać na ebayu. Inne marki mają natomiast, jak dla mnie bardzo kosztystne ceny, bo China Glaze kosztują średnio 3$, Orly są od 4$, a  OPI od 6,80$. Sam procesd zamawiania był banalnie prosty, a przesyłka dotarła do mnie w przeciągu dwóch tygodni. A teraz może o tym co zamówiłam. OPI Extravagance chodził za mną od dłuższego czasu, jednak jego ceny na ebayu nie do końca mi odpowiadały i wciąż liczyłam na to, że kupię go taniej. No i udało się. Kosztował mnie 7,25$. Skusiłam się także na pierwszy lakier firmy Misa. Jest to Dirty, Sexy, Money. Na swatchach w necie bardzo mi się podobał, na żywo w butelecze też wygląda ładnie, zobaczymy jaki będzie dawał efekt na paznokciach. Na zdjęcie załapał się też mój ebayowy zakup, czyli Essie - Shine of the Times. Powiem krótko: daje nieziemski efekt. Chociaż zarzekałam się, że na żaden lakier od China Glaze się nie skuszę, to jednak uległam. Pokusą nie do odparcia była dla mnie Poinsettia oraz olejek do skórek ze świątecznej edycji Holiday Berry. Zobaczymy, czy tym razem China Glaze mnie zadowoli;)

 Do zakupów w sklepie iherb.com też zbierałam się jakiś dłuższy czas. Właściwie to pewnie nie zdecydowałabym się na nie wcale, gdyby nie to, że bardzo chciałam zdobyć pędzle EcoTools dla Was na rozdanie. To mnie zmotywowało. To oraz przewodnik Ev o tym jak krok po kroku tam kupować (KLIK!), dzięki któremu dowiedziałam się, że moją mbankową kartą z delfinkiem mogę płacić w tymże sklepie (i nie tylko w tym), czego wcześniej nie wiedziałam. Tak więc jeśli kogoś jeszcze kuszą zakupy na iherb, a nie wie co i jak, zachęcam do zapoznania się z przewodnikiem, który stworzyła Ev. Ja ze swojej strony mogę dodać, że do wyboru jest kilka rodzajów przesyłek, w tym najtańsza (do 1800 g, bodajże) za 4 dolary, którą ja wybrałam i która dotarła do mnie także w ciągu dwóch tygodni za pośrednictem, o dziwo, InPostu. Pamiętajcie jednak, że ten rodzaj przesyłki jest przesyłką nierejestrowaną i w razie jej "zagubienia" przez Pocztę Polską mogą być kłopoty. Ja jednak nie miałam żadnych nieprzyjemnych doświadczeń z moim urzędem pocztowym jeśli chodzi o przesyłki zagraniczne, więc jestem zadowolona.
A teraz do sedna sprawy. Co zamówiłam? Przede wszystkim dwa kremy do rąk wychwalanej firmy Nubian Heritage: African Black Soap oraz Raw Shea Butter. Póki co otworzyłam tylko ten drugi i jak dla mnie ma on strasznie dziwny zapach. Taki sepcyficzny. Z czymś mi się kojarzy, ale sama nie umiem określić z czym i szczerze powiedziawszy, męczy mnie to;) Do tego skusiłam się jeszcze na mgiełkę, czy coś w tym stylu, firmy Hugo Naturals, o zapachu wanilii oraz pomarańczy, którą stosuję na włosy. Na razie krzywdy im nie robi, jednak czy tak będzie na dłuższą metę stwierdzę dopiero za jakiś czas....

Przy pierwszym zamówieniu możecie otrzymać także 5 dolarów zniżki podając specjalny kod. Nie ma co ukrywać, że osoba z kórej kodu się korzysta ma z tego jakieśtam profity. Niby marne, ale jak wiadomo grosz do grosza i będzie kokosza;) Tak więc jeśli, któraś z Was chciałaby dokonać pierwszego zakupu na iherb.com, nie mają przy tym żadnego kodu zniżkowego pod ręką, to polecam mój kod, który jest o taki:


Na zakończenie to tylko powiem, że o ile z zamówieniem samemu kosmetyków na iherbie nie ma problemów, o tyle na transdesign może być z tym problem. Dlatego też myślę, że gdy będę coś następnym razem zamawiać i będę mieć jakieś "wolne miejsca" to będę rzucać tu propozycją wspólnego zamówienia ze mną, bo myślę, że może ktoś będzie zainteresowany....


17 komentarzy:

  1. o tak, koniecznie napisz, jak będziesz chciała zrobić kolejne zamówienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super zakupy, lakiery są naprawdę ładne :) A kremom będę się musiała lepiej przyjrzeć, przy następnym zamawianiu z iHerb.
    I naprawdę bardzo się cieszę, że mój poradnik się przydał, miło przeczytać o swoim tutorialu u kogoś na blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne kolory lakierów :) czekam na swatche :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry pomysł z tym wspólnym zamówieniem :) Jestem ciekawa, jak lakier OPI prezentuje się na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne zakupy. A jeszcze niedawno Essie były po 4 dolary, myślałam że tego nie zmienią :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne zakupy :> Do trensdesign się ciągle przymierzam i zawsze mnie koszt przesyłki odstrasza :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe zakupy :)
    To OPI jest jeszcze dostępne na TD? Myślałam, że już wycofali...

    OdpowiedzUsuń
  8. iherb i love, a transdesign nie znałam, więc teraz poznam i coś zamówię for sure ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. oooo :D jak będziesz organizować wspólne zakupy to ja się zgłaszam! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z chęcią bym się na takie zakupy pisała ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne zakupy ...


    http://www.glamfashionrock.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. ale śliczna czerwień! i ten fiolecik cudny!
    p.s. zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się ten czerwony lakier, lubię takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o kurde, te zakupy sa boskie :) chcę wszystko :DDD
    jestem ciekawa kremów do rąk

    OdpowiedzUsuń
  15. Cześć! Zapraszam na mojego nowego bloga. :)
    Będzie znajdowało się w nim wszystko co kobiece.
    Recenzje kosmetyków, porady kosmetyczne, makijaże etc. Za niedługo również ogłoszę jakiś konkurs. :)
    Zapraszam!
    www.kobiec0.blogspot.com

    PS. Tu na pewno będę często zaglądać. :)

    ~ksv ;)

    OdpowiedzUsuń