Obserwatorzy

wtorek, 27 grudnia 2011

Catrice - Berlin (LE)

Co prawda do Polski weszła już nowa limitowanka Catrice, jednak jej jeszcze na żywo nie widziałam i nie mogę o niej nic powiedzieć, więc postanowiłam zająć się recenzją lakierów z poprzedniej limitowanki. Z czterech dostępnych odcieni skusiłam się na dwa. Londyn odrzuciłam, bo nie lubię żółtych lakierów. Nad Sydney się wahałam, jednak stwierdziłam, że lakierów tego koloru mam aż nadmiar. Dzisiaj natomiast na tapetę idzie bliższe nam miasto, czyli Berlin;)


Szczerze powiedziawszy, to gdyby te lakiery miały inne opakowania, to nie wiem czy bym się na jakiś skusiła. Tymczasem buteleczki z nadrukowanymi charakterystycznymi budowlami poszczególnych miast, mnie urzekły. Niesamowicie przyciągają wzrok. Ich pojemność jest standardowa dla lakierów Catrice i wynosi 10 ml.  Niestandardowy jest natomiast pędzelek, gdyż jest grubszy od tych występujących w pozostałych lakierach tejże marki. Mi on bardzo przypadł do gustu i świetnie mi się nim malowało. Poza tym konsystencja jest świetna, a lakier schnie wyjątkowo szybko. Do pełnego krycia potrzeba dwóch warstw, jednak myślę, że jedna grubsza, dobrze nałożona warstwa też dałaby niezły efekt.


Berlin to taki ciemny, zgaszony róż, graniczący z czerwienią. Jest to raczej chłodny odcień, jednak myślę, że będzie pasował on do każdej karnacji. Według mnie jest bardzo eleganci i idealnie pasuje na wieczorne wyjścia;)
Przepraszam Was za moje masakrycznie suche skórki, jednak zobaczyłam to dopiero na zdjęciach. Ach, one każdą wadę uwidaczniają;)


Oficjalnie ogłaszam także, że moje rozdanie dobiegło końca. Dziękuję wszystkim, którzy wzięli w nim udział i życzę powodzenia:) Wyniki ogłoszę najpóźniej w czwartek. Mam nadzieję, że wytrzymacie do tego czasu w tej niepewności;)

25 komentarzy:

  1. też go mam. Jest przepiękny :)))
    szalenie elegancki

    OdpowiedzUsuń
  2. ładny szkoda że nie zwrociłam na nie uwagi

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny, miałam go kupić, ale jednak zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny odcień, lubię takie kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fakt... niesamowicie elegancki kolor. Ładny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. swietny jest ten kolor ale z berlinem nie kojarzy mis ie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kolor, aż żałuję że się nie załapałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny :) Ja wybrałam Sydney :D ale faktycznie, te buteleczki dużo dają :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go i uważam, że jest niczego sobie, jednak strasznie szybko mi odprysnął. Ale dam mu jeszcze szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Berlin jest śliczny :) jednak mi się nie udało go znaleźć w drogeriach ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kolor, ja już się na niego nie załapałam, ale mam za to Sydney :) i chyba niedługo go przetestuję skoro tak chwalisz tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się, ciężko znależć podobny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  13. takie kolory podobają mi się jedynie na paznokciach u kogoś - na moich wyglądają według mnie źle :)

    OdpowiedzUsuń