Obserwatorzy

czwartek, 29 grudnia 2011

Catrice - New York (LE)

Ostatnio był Berlin, dziś pora na Nowy Jork. Tak więc zaczynamy;)


I znów mamy śliczną buteleczkę, fajny pędzelek, dobre krycie oraz szybkie schnięcie. Może więc pozostałe lakiery z tej limitki też się tym charakteryzowały? Jeśli tak, to firma Catrice idzie w coraz lepszym kierunku:)


New York to ładny, przykurzony niebieski lakier. Jest bardzo stonowany, a jednak ma w sobie coś, co przyciąga wzrok. Kupując go myślałam, że chyba mam już coś podobnego w swojej kolekcji, jednak nawet ta myśl nie powstrzymała mnie od zakupów. Jednak po powrocie do domu okazało się, że jednak się  nie myliłam. Jego bliskim bratem jest lakier Sally Hansen Gray by Gray. Ogólnie lakier Catrice jest gdzieś o ton ciemniejszy niż lakier SH, jednak w odpowiednim świetle różnice te są prawie niezauważalne... Poniżej wklejam więc zdjęcia ich porównania.

od lewej: SH, Catrice, SH, Catrice


26 komentarzy:

  1. Jak dla mnie to na tych zdjęciach (i na moim monitorze) te lakiery to niemalże bliźniaki i bardzo trudno mi uchwycić różnicę... Myślałam, że na ostatnim zdjęciu po lewej jest Catrice, a po prawej SH, a tu na przemian :) Kolor świetny, aż żałuję, że go nie zniosłam do domku... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. roznica prawei zadna kolorek swietny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podobne.. A kolorek super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny kolor, miałam już nie kupować Catrice ale jak go zobaczę to chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. minimalna różnica. kolorki ładne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny kolor i do tego krycie po jednej warstwie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię takie przykurzone kolorki, oba lakiery śliczne i praawie, że identyczne

    OdpowiedzUsuń
  8. podoba mi się bardzo ta kolekcja lakierów. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem ciekawy kolor, lubię takie przykurzone kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie odcienie, już nie raz przymierzałam się do kupna tego SH :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy kolor. Bardzo podobny do SH :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kolorki super, prawie nie widać różnicy;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Catrice faktycznie wydaje się być o ton ciemniejszy, bardzo fajne porównanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. podoba mi się:) w moim typie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. o matko, faktycznie na pierwszy rzut oka nie widać różnicy!

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo mi się podoba:) a właściwie podobają, bo są niemal identyczne :D

    OdpowiedzUsuń
  17. różnica między nim z SH faktycznie jest niewielka.
    Ja też mam New York, z całej limitki on mnie tylko skusił

    OdpowiedzUsuń
  18. super kolorek, jak tafla wody :)

    OdpowiedzUsuń
  19. @Patrycja: Catrice już nigdzie chyba już nie jest do dostania, a Sally Hansen najlepiej szukać na allegro, bo tam jego ceny są najkorzystniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja ostatnio też strzelam sobie duble... no niestety, czas uzupełnić szablon z kolorami i z nim chodzić na zakupy :)
    mi jakoś nie do końca podobała się ta kolekcja, może gdyby było bliżej wiosny... narzekałam, że kolory wtórne ale nowa limitka to dopiero żenada - ciemniejszy o ton merlin and me, identyczny sand francisco.... skusiłam się na czerwień z drobinkami bo i tak czaiłam się na sławnego merlina :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jak dla mnie trochę za siny. bardziej przypadł mi do gustu berlin :)

    a co na jutrzejszy dzień? ;) sylwestrowe klasyczne czy ekstrawaganckie? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. @` małgośka: Wybacz, ale dopiero teraz zauważyłam Twój komentarz. Na sylwestra postawiłam na klasyczny odcień: OPI-Manicurist of Seville:)

    OdpowiedzUsuń
  23. zapraszam na mojego bloga
    http://rollitgirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń