Obserwatorzy

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Poświąteczno-sylwestrowy haul

Dziś przybywam do Was, moje drogie, ze zdjęciami moich nowych nabytków kosmetycznych. Póki co nie miałam czasu wszystkiego wypróbować, więc będzie raczej skrótowo.

W The Body Shop wyprzedaże w pełni. Przecenione są wszystkie produkty z edycji świątecznych oraz dodatkowo kilka maseł ze stałej oferty oraz trochę innych rzeczy. Według mnie warto się udać i samemu zobaczyć. Sama skusiłam się na balsam do ciała o zapachu kandyzowanego imbiru (przecena z 39 na 19 zł) oraz masełko do ust o zapachu marakuji (przecenine z 20 na 10 zł). Na oku miałam jeszcze kilka rzeczy, ale na razie się wstrzymałam. Myślę jednak, że przynajmniej po jedno masełko się w tym lub w nastepnym tygodniu wybiorę. Dodatkowo otrzymałam (oczywiście po upomnieniu się, czego robić nie znoszę, ale jak mus to mus;)) kartę stałego klienta TBS. Oto jak to cudo się prezentuje oraz jakie profity z posiadania tejże karty mieć możemy:


Myślę, że zdjęć tych nie trzeba objaśniać. Sprawa jest prosta jak budowa cepa. Myślę, że karta taka zawsze się przyda, zwłaszcza, że o pozbycie się w TBS 75 zł nie jest trudno, a przy tej kwocie mamy już możliwość otrzymania mini produktu za grosz:)


Następnych moich zakupów dokonałam dokładnie w Sylwestra, w Krakowie, gdzie łaziłam po Galerii Krakowskiej przed udaniem się na imprezę sylwestrową. Na ogół nie chadzam po sklepach w takie dni, jednak musiałam wykorzystać okazję, że w centrum tym znajduje się sklep L'Occitane, gdzie aktualnie także trwają wyprzedaże.


Jednak po długim zastanowieniu nie skusiłam się na nic z oferty wyprzedażowej. W oko wpadł mi natomiast zestaw z produktami z linii z masłem shea, za (w tym wypadku jedyne) 60 zł. Już jakiś czas temu nad podobnym zestawem się zastanawiałam, jednak zanim się zdecydowałam, w sklepie nie było już ani jednego egzemplarza. W tym wypadku w ładnej, małej kosmetyczce znajduje się: mydełko (50g), balsam do ust (2ml), krem do rąk (30 ml), żel pod prysznic (75 ml) oraz mleczko do ciała (75 ml). Myślę, że jak na tyle produktów i jak na tą firmę, to cena nie jest zła. Dodatkowo dobrałam do tego mydło marsylskie z różą (15 zł) oraz kolejny 30 ml krem do rąk z shea (29 zł). A jako że zapłaciłam więcej niż 100 zł i miałam "magiczny" kupon za rejestrację w ich klubie, zupełnie gratis otrzymałam taki oto zestaw:


W skład zestawu oprócz kolejnej uroczej kosmetyczki wchodzą: szampon aromakologia (50 ml), odżywka aromakologia (50 ml), żel pod prysznic werbena (50 ml), mleczko do ciała werbena (50 ml), mydełko (50 g) oraz mini krem do rąk (10 ml). Ten zestaw także wydaje się niczego sobie;) Chyba zaczynam się uzależniać od L'Occitane podobnie jak od TBS'u;)


Na koniec jeszcze dwa produkty, które do mojej kosmetyczki wpadły niespodziewanie. Są to...

szminka Rimmel z edycji od Kate Moss oraz olejek do skórek firmy Cuccio o zapachu granatów i fig. W przypadku szminki przyznaję, że poleciałam na opakowanie oraz na promocję (kosztowała mnie coś koło 12 zł). Natomiast na olejek skusiłam się po recenzji viollet i jestem zachwycona. Póki co tylko zapachem, bo na ocenę działania potrzebuję jednak więcej czasu:)

Dziś natomiast trafiłam w Sephorze na cudowną okazję, której nie mogłam się oprzeć... Ale o tym kiedy indziej;)


A jak u Was? Pierwsze zakupy kosmetyczne w tym roku już poczynione?:)

11 komentarzy:

  1. też rozpoczęłam nowy rok od zakupów:) a TBS chyba odwiedzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. oo napisz o tej szmineczce czy jest fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. TBS ma dziwną politykę, chyba niechętną klientom, ja nie dostałam żadnej karty, ciagle toreb nie mają i w ogóle obsługa dziwna.
    A z L'occitane mam ten sam zestaw bardzo fajny i przydatny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ta szminka od Kate Moss mnie kusi ! Jak ci sie sprawdza ? ;>

    a te karty to mają bardzo ładne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma to jak noworoczne zakupy. ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, zakupy szczególnie w l'occitane :) gdzie kupiłaś ten olejek Cuccio i za ile?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale kusisz tymi wyprzedażami i zakupami ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. @~~Lila~~, apteka marzenie: szminka jest bardzo fajna, dość długo się trzyma na ustach, chociaż szkoda, że jest taki mały wybór kolorów;/ sama z braku laku zdecydowałam się na dość mocny odcień i ciężko jest mi go teraz nosić na co dzień...

    @4premiere: Powiem Ci szczerze, że ja też byłam zdziwiona, gdy Pani mi karty nie zaproponowała, jednak jako że sama pracuję w sklepie gdzie są różnego rodzaju karty, wiem jak to jest;)

    @Tanyia: Na ebay'u, za około 25 zł:)

    OdpowiedzUsuń