Obserwatorzy

sobota, 4 lutego 2012

Essie - Shine of Times

Nie wiem czy wspominałam, ale po raz kolejny spalił mi się zasilacz do netbooka (po niecałych dwóch miesiącach używania), tak więc jestem zmuszona toczyć boje o komputer z młodszym bratem. Niestety, walka jest średnio wyrównania i dlatego też piszę tą notkę o takiej, a nie innej godzinie....W dodatku nie mam kiedy robić zdjęć na bloga, ale myślę, że uda mi się zaległości nadrobić w przyszłym tygodniu. Dobra, koniec mojego narzekania. Chociaż... co innego może robić człowiek nie śpiący o tej porze? Chyba jedynie narzekać... Narzekać albo... pisać notkę na bloga;)



W kolekcji, z której pochodzi owy lakier, czyli Luxeffects, po raz pierwszy spotkałam się z jakimś nowym elementem na buteleczkach. Mianowicie jest to napis z nazwą kolekcji. Właściwie to nawet bardzo mi to do tego lakieru pasuje. Ogólnie wszystkie pozostałe parametry są standardowe dla tejże firmy. No dobra... może jedynie fakt, iż lakier jest dość gęsty (albo może się taki wydaje przez te drobinki) jest również czymś nowym;)


Shine of Times daje naprawdę ładny efekt na paznokciach, ale..W sumie "ale" jest jedno: efekt jaki daje flejksowy lakier od My Secret podoba mi się bardziej. Przede wszystkim flejksy z My Secret są troszkę większe oraz mniej zagęszczone niż te z Essie. Tutaj mam wrażenie, że jest ich po prostu za dużo i że aż za bardzo przykrywają lakier pod nimi będący.....W dodatku ja taki lakier stosuję od święta, więc kiedy mam do wyboru My Secret za około 6-7 zł, a Essie za co najmniej 20-25 zł, to jak dla mnie wybór jest oczywisty;) 

Na koniec jeszcze wrzucam porównanie obydwu lakierów w buteleczkach. Wiadomo, na paznokciach różnice byłyby lepiej widoczne, ale ja gapa, o tym nie pomyślałam...


13 komentarzy:

  1. Sama mam My Secret ale już widzę na Twoich paznokciach dużą różnicę Essie od MS:). Muszę zapolować na esiaka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama się zastanawiałam nad kupnem Essie, ale doszłam do wniosku, że My Secret mi wystarczy. Chociaż Essie też śliczny, więc może się jednak złamię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajniuchny efekt daje ten essie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kupiłam wczoraj ten lakier z my secret:) po lakiery essie juz raczej nie sięgne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz bardziej mam ochotę na tego My Secret :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Essie ciekawy, ale ten My Secret... Mmmm... :)

    small-world-of-nail.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam My Secret i bardziej podobają mi się jego duże płatki, niż te drobne z Essie.

    OdpowiedzUsuń
  8. różnica niewielka, a efekt super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie wygląda na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam lakier z My Secret, bardzo go lubię i nie będę inwestowała w inny ;) Wydaje mi się, że nie ma potrzeby, skoro Essie jest bardzo podobny do tego z tańszej półki ;)

    OdpowiedzUsuń