Obserwatorzy

piątek, 13 kwietnia 2012

Catrice LE Hidden World Eyeshadow Souffle

W oczekiwaniu na nową limitowankę Catrice pokażę dziś dwa produkty, które wpadły w moje ręce z obecnej jeszcze w niektórych Naturach, limitowanki Hidden World. Skusiłam się na dwa cienie do powiek w formie musu/pianki/sufletu... Zwał, jak zwał, wiadomo o co chodzi;)

L-P: C01: Wood You Follow Me?, C02: Yes, I Wood


Cienie zamknięte są w porządnych, małych, szklanych słoiczkach. W opakowaniu jest aż 4,9 g produktu, więc jak na cień do powiek to całkiem sporo. Chociaż prawda jest taka, że pod względem wydajności wychodzi to zapewne podobnie jak normalny cień prasowany. Cienie mają konsystencję lekkiej pianki, co sprawia, że ciężko jest nabrać go akurat tyle, ile się potrzebuje. Pod względem pigmentacji wypadają jednak bardzo dobrze, co mnie ogromnie cieszy.
Ogólnie do takiego rodzaju cieni do powiek podchodzę już dość sceptycznie, a mimo to nie mogłam się im oprzeć. Dają się ładnie rozprowadzić na oku, nie rolują się. Jednak, niestety, dość szybko znikają z moich powiek. Czy to na bazie czy bez, po kilku godzinach nie ma po nich najmniejszego śladu.
Ogólnie spotkałam się z dość dobrymi opiniami na temat tych cieni... Jednak widocznie taka forma nie jest dla mnie, gdyż z cieniem w kremie od Benefitu mam tak samo:(


31 komentarzy:

  1. Ale ładne kolory... Ciekawe jak u mnie by się sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dowiesz się, dopóki nie spróbujesz;)

      Usuń
  2. Też mam te cienie i bardzo je lubię :) długo polowałam na ten jaśniejszy ale w końcu się udało.

    szkoda że krótko Ci się utrzymują na powiece bo jak na cienie w musie są dobrej jakości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w mieście nie ma parcia na limitki i przeważnie, to ja pierwsza dobieram się do standu;) Bardzo mnie więc cieszy to, że nie muszę właśnie gonić za nimi:)

      Usuń
  3. Bardzo mi się podobały wszystkie kolory tych cieni, ale po zmacaniu testerów jakoś tak mi odeszło. Kolory wprawdzie nadal mi się podobały, ale spodziewałam się konsystencji bardziej zbliżonej do kremowych cieni ze stałej oferty, a tak stwierdziłam, że nie ma co ryzykować, bo u mnie też mało kremowych rzeczy w ogóle się trzyma na powiekach... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też, jak dotknęłam testerów, to przeżyłam szok, gdy mój palec się dosłownie zapadł w tej piance:)

      Usuń
  4. Nie mam cieni w takiej formie,ale bardzo mnie ciekawią,może kiedyś się skuszę na jakiś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować zawsze warto, a akurat ta forma kosmetyku może się okazać strzałem w 10:)

      Usuń
  5. Miałam ochotę na ten jasny ale u mnie ostały sie tylko zmacane sztuki:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grrr... To macanie kosmetyków to istna plaga:/

      Usuń
  6. Mam beż i róż. Żałuję, że nie wzięłam brązu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ochotę na wszystkie, jednak stwierdziłam, że różowego nie wykorzystam...

      Usuń
  7. Jasny kolorek genialny, testowałam je w Naturze i są takieee mięciusie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak miękkie, że mam wrażenie, że aż nawet za bardzo;)

      Usuń
  8. Ładne kolory, tylko szkoda tej trwałości. No ale nie można mieć wszystkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skusiłam się na różowy i brązowy. Na szczęście u mnie trzymają się tyle samo co np. sleeki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc to ja jestem jakaś pechowa chyba, bo u mnie Sleeki trzymają się cały dzień bez szwanku:(

      Usuń
  10. ostanio "macałam" sobie je w Naturze i są całkiem całkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to są jeszcze jakieś Natury, w którym one jeszcze są? Myślałam, że już wszędzie wykupione...

      Usuń
  11. wyglądają fajnie :) chociaż ja mam narazie odwyk od cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłam ostatnio Yes, I Wood i Rosy&Cosy, oczarowały mnie. Jeszcze nie testowałam i mam nadzieję, że u mnie jednak nie będą znikać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam więc kciuki, żeby u Ciebie było inaczej:)

      Usuń
  13. Mam najjaśniejszy i na moich powiekach w ogóle nie chce się trzymać. Roluje po 15 minutach, nawet na bazie. :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozejrzę się za nimi, może jeszcze gdzieś zostały.:)

    PS. Jeśli masz ochotę, to w wolnej chwili zajrzyj na mojego bloga, może znajdziesz tam coś, co Cię zainteresuje. Wracam do blogowania w nowym stylu.

    Pozdrawiam, Natallie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jeszcze zostały, więc szanse jakieś są;)

      Usuń