Obserwatorzy

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

China Glaze - Trendsetter

Lakier, który dziś Wam pokażę to jeden z moich ulubionych lakierów China Glaze w kolekcji. Co tu dużo gadać... Po prostu jest on tak brzydki, że aż przez to cudowny, jak dla mnie;)

 

Jak każdy lakier China Glaze, tak i ten, zamknięty jest w typowej 14 ml butelce z dość długim i cienkim pędzelkiem. Jego aplikacja to marzenie... Idealnie rozprowadza się po płytce paznokcia i kryje po dwóch warstwach.
Trendsetter to bardzo specyficzny lakier. Taki z gamy tych, które się albo kocha, albo nienawidzi. Ja go pokochałam, chociaż przyznam, że po jego wejściu na rynek, niezbyt rozumiałam o co tyle szumu w tym wypadku. Teraz to w zupełności rozumiem. Jest obłędny. Jego kolor ciężko mi opisać...to taka jakby musztardowa żółć, z tym, że bardziej zielonkawa.... W dodatku ma w sobie takie malutkie "flejki", które to nadają mu chyba cały urok...Co tu dużo gadać...Po prostu uwielbiam tego "brzydaka", o:)

13 komentarzy:

  1. kupiłam go i pokazałam na blogu :) bardzo go lubię, śliczny brzydal :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się on podoba:) Od początku wejścia limitki mu się przyglądam:) Piękny jest a jednocześnie taki paskudny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie brzydal - ale nie piękny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie wpada w mój gust. Jest taki smutny. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam smutny:p Tak się tylko wydaje;)

      Usuń
  5. To na pewno nie jest moja kolorystyka :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam taki podobny kolor lakieru,tylko oczywiście z innej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny jest ten brzydal! ;)

    OdpowiedzUsuń