Obserwatorzy

środa, 2 maja 2012

Golden Rose Paris nr 225

Jako pierwszy kosmetyk z paczki, którą otrzymałam do testów od Golden Rose, do testów poszedł oczywiście lakier do paznokci. Został wybrany ze względu na swój kolor, idealny wręcz na tak piękną pogodę, którą mamy za oknami. Tak więc teraz o nim zdań kilka...


Lakier zamknięty jest w buteleczce o ciekawym kształcie z długą zakrętką, która jednak mi przeszkadza, gdyż jest jak dla mnie zbyt długa i wąska. Jednak możliwe, że ma ona swoje zwolenniczki. Pędzelek jest równo przycięty, średniej grubości i długości. Bardzo dobrze się nim operuje. Lakier ma dość wodnistą konsystencję, która jednak nie jest uciążliwa. Schnie przeciętnie szybko. Właściwie jego jedynym minusem, jeśli chodzi o aplikację, jest krycie. Na zdjęciu widzicie trzy warstwy, a i tak widoczne są gdzieniegdzie prześwity. No cóż... Widocznie taka jego uroda;) Jeśli zaś chodzi o jego trwałość, to trzy dni na paznokciach przetrwał bez uszczerbku (nie licząc startych końcówek), a później został przeze mnie zmyty, gdyż mi się znudził.
Odcień numer 225 to bardzo delikatna i ładna mięta. Wręcz eteryczna. O dziwo, nie jest to jednak lakier o wykończeniu kremowym, jak mogłoby się z daleka wydawać, gdyż posiada on bardzo delikatne drobinki. Nie są one jednak bardzo widoczne na co dzień ... Właściwie ujawniają się dopiero w pełnym słońcu i myślę, że to właśnie one dodają temu lakierowi takiej niespotykanej "lekkości"....


Na stronie sklepu Golden Rose (KLIK!) lakier ten kosztuje 5,50 zł, co uważam za cenę bardzo atrakcyjną w przyrównaniu do jego pojemności (11 ml).


A czy Wy lubicie lakiery Golden Rose? Jakie serie polecacie?;>

39 komentarzy:

  1. Dzisiaj o nim wspominałam... To krycie mnie przerasta;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie troszkę też, ale tak łatwo to ja się nie poddam;)

      Usuń
  2. Chyba wszystkie lakiery Golden Rose z tej serii mają problem z kryciem, taki ich urok... i zakrętka mi również źle leży w dłoni. Ale tak poza tym są to jedne z moich ulubionych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli cała seria ma taki problem to kiepsko trochę... Niemniej jednak za jakiś czas skuszę się na inny kolor z tej serii, gdyż jeden mnie wprost zauroczył:)

      Usuń
    2. ja mam kremowy i miałam to samo, jeszcze do tego schnął godzinę ponad... dla mnie to stanowczo za dużo...

      Usuń
  3. Czuję się z jednej strony jak outsiderka, bo kompletnie nie podoba mi się moda na miętę ;) Z drugiej strony to lepiej, bo przynajmniej nie będzie mnie korciło żeby iść na zakupy :D A co do samej serii, to nie miałam okazji testować żadnego lakieru wchodzącego w jej skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że każdemu się podoba zupełnie co innego:) Też bym chciała, żeby mi się niektóre kolory nie podobały, bo bym sporo pieniędzy zaoszczędziła;)

      Usuń
    2. mi się nie podoba mięta i pomarańcz to już w ogóle, już nie mogę patrzeć na te lakiery :)

      Usuń
  4. Bardzo ładny kolor ;)


    Zapraszam do siebie na nowy wystrój bloga !

    http://rockglamfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ładny, ładny, a przy tym taki inny niż wszystkie;)

      Usuń
  6. GR Paris to moja ulubiona seria :> a pędzelki uwielbiam w nich :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego - pędzelki są naprawdę fajne w nich. Niby takie zwykłe, a jednak takie fajne;)

      Usuń
  7. Ja bardzo lubię Golden Rose Fashion Color, mam ich mnóstwo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To skoro masz ich tyle, to pewnie są całkiem fajne:) Muszę się im więc też kiedyś przyjrzeć:)

      Usuń
  8. Mam miętkę z delikatnymi drobinkami z Inglota i jej aplikacja do najłatwiejszych też nie należy ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie taka specyfika tego typu koloru o takim a nie innym wykończeniu;)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. A w dodatku wręcz idealny na lato:)

      Usuń
  10. Bardzo lubię GR i tą serie jak też serie Fantastic Color

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że GR ma większość serii więc udaną bardzo:)

      Usuń
  11. oj tam krycie, ważne że jest taki śliczny kolor <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, to najważniejsze, jednak jako wstrętna baba, musiałam znaleźć coś, co mi się nie podoba;):P

      Usuń
  12. Ja kupuje miss selene, chociaż są średnie. Z serii paris kocham kolor 222 <3

    OdpowiedzUsuń