Obserwatorzy

piątek, 4 maja 2012

La Rosa - serum do paznokci "Bomba Keratynowa"

Dziś chcę Wam przedstawić preparat do paznokci firmy La Rosa, który miesiąc temu otrzymałam  do testotów od sklepu Futurosa (KLIK!) i który to kompletnie mnie zaskoczył. Tak więc... Oto specyfik, który sprawił, że dotychczas używany przeze mnie jako baza pod lakiery do paznokci, Nail Tek Foundation II, od miesiąca już stoi nieużywany...

 
 

Serum zamknięte jest w prostej, 10 ml buteleczce z minimalną ilością informacji na niej się znajdujących. Zresztą więcej niż nazwa oraz pojemność na niej nie muszą się znajdować, gdyż Bomba Keratynowa przychodzi do nas opakowana w kartonik, w którego to wnętrzu oprócz wspomnianego specyfiku znajduje się także ulotka (niczym w aptecznych kosmetykach) , na której to widnieją wszystkie informacje o tejże (i nie tylko tej;)) odżywce.
Odżywka ta w opakowaniu jest mleczno różowa, jednak jedna warstwa nałożona na paznokieć jest bezbarwna. Z tego co sprawdzałam druga warstwa daje już lekki kolorek, ale wtedy może pojawić się problem ze smużeniem... Jednakże jeśli ktoś ma ładny, naturalny kolor paznokci (nie tak jak ja zażółcone w połowie po jakimś nieszczęsnym lakierze) to myślę, że jedna warstwa spokojnie wystarczy, podbijając przy tym naturalny odcień płytki.
Jak wspomina w opisie producent, serum jest dość gęste, jednak nie sprawia to problemów w jego aplikacji. Pędzelek ma bardzo fajny, dosyć sztywny i szeroki.
Jeśli chodzi o samą aplikację to chyba najbardziej zachwyca mnie czas jej schnięcia - wysycha naprawdę błyskawicznie. Zawsze myślałam, że to Nail Tek błyskawicznie wysycha... Jednak ta odżywka go i w tym pobija, tym bardziej, że w przeciwieństwie do NT wysycha ona na błysk, a nie do matu...


Oczywiście najważniejsze jest działanie tej odżywki. Od razu muszę uprzedzić, iż nie stosowałam jej nigdy "solo". Zawsze stanowiła ona dla mnie warstwę lakieru podkładowego. Wynika to z tego, że, jak już wspominałam, mam strasznie przebarwione paznokcie i aż wstyd je w takim stanie pokazywać światu....
Jednak przechodząc do sedna sprawy... Problem z rozdwajającymi się paznokciami mam już od jakiegoś czasu, co mnie przy mojej "diecie" oraz moim kierunku studiów (chemia;]) wcale nie dziwi. Po cichu liczyłam, że odżywka ta wyeliminuje u mnie owy problem... I właściwie jestem bardzo zadowolona z jej działania. Co prawda dwa paznokcie mi się jeszcze trochę rozdwajają, jednak inne są w bardzo dobrym stanie. Jak dla mnie jak na taki okres jej stosowania, to wynik jest bardzo dobry i mnie w pełni satysfakcjonuje. Moje paznokcie są także twarde oraz w ogóle się nie łamią... Jednak nie przypisuję tego Keratynowej Bombie, gdyż i przed jej stosowaniem nie miałam z tym problemów.
Natomiast prawdziwym hitem jest dla mnie to serum stosowane jako baza pod lakier. Oczywiście nie ma w tym wypadku mowy o żadnym zabarwieniu płytki paznokcia, a lakiery gładko się po nim rozprowadzają. Keratynowa Bomba urzekła mnie tym, jak niesamowicie przedłuża trwałość lakierów. Co najlepsze, testowałam jej działanie z lakierami różnych firm - i tych droższych i tych tańszych - i z każdym z nich współpracowała wyśmienicie. Używając tego serum każdy lakier noszę spokojnie po 5-6 dni, a w tym czasie końcówki są minimalnie starte i nie widać nigdzie żadnych odprysków.


Dla zainteresowanych skład owego serum:
Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nitrocellulose, Acetyl Tributyl Citrate, Phtalic Anhydride/Trimellitic Anhydride/Glycos Copolymer, Isopropyl Alcohol, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid/Fumaric Acid/Phtalic Acid/Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, Tocopheryl Acetate, CI 77891, Aqua, Citric Acid, Hydrolyzed Corn Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Soy Protein, Phenoxyethanol, CI 15850 


Jak dla mnie jest to HIT. Zdecydowanie jest to moje paznokciowe odkrycie miesiąca, a może i roku. Jedno też już wiem na pewno... Gdy tylko będę mogła sobie na to pozwolić na pewno kupię z dwie butelki tego cuda na zapas. Co prawda w tej buteleczce jest go wciąż sporo, jednak ja nie wyobrażam sobie już teraz życia bez niego...
W dodatku owe serum tak mnie do siebie przekonało, że z pewnością przyjrzę się bliżej też innym preparatom do paznokci tejże firmy....


Na koniec najlepsze. Cena tego cuda: 13 zł w sklepie Futurosa (KLIK!)
W dodatku, gdyby któraś z Was była zainteresowana, wciąż dysponuję kodami  na 25% zniżki na produkty firmy La Rosa w tymże sklepie. Wtedy, wedle moich niezwykle skomplikowanych matematycznych wyliczeń (:D) owe serum kosztuje niecałe 10 zł, a dokładniej 9,75 zł.


I znów się strasznie rozpisałam.... Mam nadzieję, że wybaczycie mi taki długaśny post;)


A czy któraś z Was stosowała może jakiś preparat do paznokci tejże firmy?;>

23 komentarze:

  1. Uff, dotrwałam do końca!! Jak skończę swój lakier "bazowy" to sięgnę właśnie po La Rose :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, no się tak rozpisałam, że przeczytanie tego wszystkiego jest nie lada wyczynem;)

      Usuń
  2. ja mam preparat 3w1 i jest straszny;/ ale może sie przekonam, jak dam mu wiecej czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mnie te wszystkie preparaty 2, 3 itd w 1 nie przekonują... Bo według mnie to jak coś jest do wszystkiego, to często wychodzi na to, że właściwie to jest beznadziejne i nie nadaje się do niczego;)

      Usuń
  3. chciałabym tą zniżnkę ;D i ten lakier ;D jest jakaś możliwość :D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że jest:) Pisz na maila: farfallebelle@gmail.com, to ci podeślę kod zniżkowy:)

      Usuń
  4. To dobrze, że znalazłaś coś, co uratowało twoje paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po trudach i potknięciach każdy w końcu swoje cudo odnajdzie:D

      Usuń
  5. może i moje paznokcie uratuje, trzeba wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurcze. Czytałam i myślę sobie: taa ciekawe ile kosztuje... pewnie nie na moją kieszeń. A tu taki szok :) Trzeba będzie wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, też mam tak, że zawsze jak czytam jakąś recenzję nieznanego mi produktu i jest ona pozytywna to myślę, że produkt kosztował kupę kasy;) A tu często spore zaskoczenie:)

      Usuń
  7. Ja używam odżywki z eveline 8w1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niej także dużo dobrego czytałam, ale nie miałam przyjemności jej stosować.. I pewnie już nie będę nawet chciała czy musiała;)

      Usuń
  8. Hej mam wielka prosbe - mozesz podac sklad tego produktu? Albo wkleic zdjecie skladu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie:) Proszę, już zedytowałam post:)

      Usuń
    2. Dziekuje slicznie :)
      I hurra nie ma formaldehydu, no to kupuje! Po znizke do tego sklepu mam sie zglosic do Ciebie na maila? :)

      Usuń
    3. Tak, dokładnie:) Podałabym tutaj kod, ale niestety każdy kod jest inny i muszę chętnym go tak przekazywać;/ Jakby co to mój mail to: farfallebelle@gmail.com :)

      Usuń
  9. W takim razie może też zamienię swojego Nail Teka na to cudo ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale żeś się rozpisała :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, no coś mnie poniosło;) Jednak gdy produkt dobry to czasami warto się rozpisać;)

      Usuń
  11. Ja niestety popalam i po pewnym czasie zrobiły mi się charakterystyczne przebarwienia, ale zaczęłam tego używać i widzę poprawę (potrzebowałam w sumie 3 tygodni na widoczną poprawę). Niezła jest też z tej serii After Tips, dla bardzo zniszczonych paznokci

    OdpowiedzUsuń