Obserwatorzy

czwartek, 5 lipca 2012

My Secret - Underwater Green

Dzisiaj przybywam do Was z recenzją lakieru do paznokci firmy My Secret, z dość świeżej kolekcji "Paradise Lagoon", który dostałam w ramach współpracy. Tego typu kolor połączony z tymże wykończeniem nie jest do końca w moim guście, jednakże myślę, że może on mieć wielu zwolenników...


Nowoczesna, lekka formuła lakieru do paznokci zapewnia jego równomierne rozprowadzenie oraz zapobiega powstawaniu smug. Dostępne 8 kolorów.

Pod względem opakowania oraz pędzelka lakier ten nie różni się niczym od poprzednio przeze mnie recenzowanego lakieru Midnight. Wydaje mi się on jednak bardziej rzadki, przez co najlepsze krycie uzyskałam kładąc 3 warstwy (chociaż 2 też nie wyglądały tragicznie). Trwałości w tym wypadku nie ocenię, gdyż musiałam go dość szybko zmyć (wymóg neutralnych paznokci w pracy). Niestety, jego zmywanie nie należy do przyjemności. O ile schodzi dość łatwo, o tyle przy okazji farbuje on wszystko wokół... A usunąć tą zieloną poświatę ze skórek wbrew pozorom nie jest wcale tak łatwo...
Underwater Green to lakier, w przypadku którego nazwa jest idealnie dobrana pod kolor. Jego wykończenie określiłabym jako frostowe, gdyż pociągnięcia pędzelka są dość wyraźnie widoczne (w zależności od kąta padania światła). Lakier ten to piękna, głęboka, ciemna zieleń. Kojarzy mi się z morskimi głębinami.
Na moich paznokciach średnio mi się on podoba, jednak myślę, że do ciemnych, stonowanych ubrań będzie on idealnie pasował. A gdyby jeszcze mieć do tego rude włosy to... ah, bajka:)

24 komentarze:

  1. Ładny kolor, jednak na moich paznokciach nie bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy odcień ,ale mógłby być nieco jaśniejszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki "choinkowy" też ma swój urok;)

      Usuń
  3. Mam go ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to musisz w końcu go wypróbować;)

      Usuń
  4. Pięknie się prezentuje.;p

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor ładny, ale szkoda, że tak farbuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zauważyłam, to jedyne farbujące lakiery w moich zasobach to zielenie... One chyba jakieś mocne barwniki mają czy coś;P

      Usuń
  6. nie dla mnie, nie lubię takich.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dosyć ciekawy, ale wyobrażenie zmywania go ze skórek, zniechęciło mnie do chęci posiadania go;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to uporczywe, ale da się przeżyć;)

      Usuń
  8. Zastanawiam się jak by wyglądał z matowym topem ?
    Ja nie lubie takeigo wykończenia lakieru, dlatego mat bardzo mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że na to nie wpadłam... Muszę spróbować. Wielkie dzięki za podsunięcie pomysłu:)

      Usuń
  9. lubię takie frostowe wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń