Obserwatorzy

sobota, 2 marca 2013

Szminki MAC - Lustering, Syrup, Plumful

Szminki MAC od pierwszego użycia stały się moimi ulubionymi mazidłami do ust. Nie wiem, czy coś będzie je w stanie zdetronizować w moim wypadku.


Standardowo już zacznę od opakowań, których wygląd mi naprawdę bardzo się podoba. Przede wszystkim są one bardzo proste, co mi się chyba najbardziej podoba. W dodatku wydają się solidnie wykonane i zamykają się również lepiej niż inne. Każda szminka dodatkowo zapakowana jest w kartonik, również koloru czarnego. Opakowania szminek (opakowania, nie kartoniki na nie) biorą udział w akcji back2mac, wedle której bodajże 6 pustych opakowań (jeśli się mylę to proszę o korektę;)) po kosmetykach opatrzonym tym napisem, można wymienić na dowolną szminkę. Według mnie naprawdę fajna akcja, chociaż jak wiadomo, zużywanie kolorówki zajmuje jednak sporo czasu;)


Firma MAC produkuje swoje szminki w pod ośmioma różnymi wykończeniami : Amplified, Amplified Creme, Cremesheen, Frost, Glaze, Lustre, Matte, Satin. Nie jestem specjalistką od wykończeń w MACowych szminkach, dlatego też w poście tym nie poruszę tego tematu  (jakby co w necie też jest pełno postów na ten temat;)). Mi najbardziej do gustu przypadło wykończenie Lustre. Krycie w tych szminkach można łatwo stopniować: jedna warstwa daje naprawdę subtelny efekt, więcej da już mocniejszy kolor. Przy tym kolor ten jest dość mocno, jak na szminkę, błyszczący. Szminki te w żadnym stopniu nie wysuszają moich ust, a i trwałość mają zadowalającą. Ich aplikacja to bajka: miękko suną po ustach a w dodatku mają miły, lekko waniliowy zapach.


L-P: Lustering, Plumful, Syrup
Od góry: Syrup, Plumful, Lustering
Jednak najbardziej w szminkach MAC urzekły mnie oczywiście ich kolory. Gama kolorystyczna jest po prostu powalająca. Zresztą co pewien czas wzbogacana jest ona o kolejne odcienie, wchodzące w skład limitowanych kolekcji. Słów więc parę na temat moich szminek:
Syrup - chłodny, lekko "sinawy", delikatny fiolet. Jest to odcień bardzo zbliżony do mojego naturalnego koloru ust, więc czuję się w nim wyjątkowo dobrze.
Plumful - według mnie także jest to fiolet, jednak dużo mocniejszy niż Syrup. Jest dość wyrazisty, ciemny i  wpada w róż. Świetnie współgra z jasną cerą.
Lustering - mocny, lekko jaskrawy, ciemniejszy róż. Rzucający się w oczy odcień. Zdecydowanie mój faworyt na wiosnę!:)


Na koniec bonus w postaci zdjęć wszystkich trzech na moich ustach. Chociaż tutaj akurat kolory wyszły zdecydowanie zbyt wyblakłe:(

Od góry: Syrup, Lustering, Plumful




Jak dla mnie szminki MAC, a przynajmniej te o wykończeniu Lustre, są idealne. Na pewno sięgnę po inne kolory, gdy coś wpadnie mi w oko. Jedynym ich minusem może być cena - aktualnie bodajże 86 zł. Eh, w zeszłym roku jeszcze za 79 zł były.... Jednak cóż... Za taką jakość i taki komfort używania jestem w stanie tyle zapłacić:)


A czy Wy znacie szminki tej firmy? Jeśli tak, to może macie jakichś swoich faworytów, których możecie mi polecić?;>

14 komentarzy:

  1. ciekawe czy odpowiadaloby mi to wykonczenie, bo frost nie lubię a cremsheen uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam przyjemności próbować szminek Maca, ale gdybym miała taką możliwość, na pewno przyjrzałabym się klasycznemu russian red :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak mi się marzy pomadka z MAC'a ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe jak w innym świetle wyglądałaby Syrup, bo na dłoni jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się to wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piekne, ja najbardziej lubie wykonczenie amplified creme:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie mam nic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  8. kolory śliczne, chociaż jedną bym chciała mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam zamiar teraz wypróbować z wykończeniem Cremesheen, bo mam na razie Matte:)

    OdpowiedzUsuń
  10. wyblakłe? to w realu muszą być mega! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładne kolory wybrałaś :) Ja mam Angel i VG Cyndi - obie lubię, ale to jeszcze nie jest to, czego oczekiwałabym po MACu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe kolory, ale jak dla mnie to troszkę "nie moje". :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam jedną szminkę mac i faktycznie jest świetna :) mam ochotę na więcej oczywiście, ale brak możliwości "podotykania" sobie kolorów mnie blokuje ... skutecznie :D no i ta cena średnio zachęca... ale taki klasyczny mauve który uwielbiam kiedyś na pewno kupię :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń