Obserwatorzy

niedziela, 28 kwietnia 2013

Jeszcze trochę nowych nabytków, tym razem promocyjnych...

W ostatnim tygodniu udało mi się skorzystać z kilku promocji. Pierwsza z nich dotyczyła firmy Synesis. Dzięki facebookowi można było zdobyć bon na 70 zł do wykorzystania u nich (plus próbkę pudru). Bon już wykorzystałam i takim sposobem z moje ręce wpadł krem. I to nie byle jaki krem:


 Skusiłam się na krem odżywczy z 10 aktywnymi składnikami. Pierwsze wrażenie sprawił na mnie baaaardzo pozytywne. Coś co mnie w pierwszym momencie też zaskoczyło, to fakt, że opakowanie kremu jest porcelanowe. Nie wiem czemu, ale spodziewałam się zwykłego, powszechnego plastiku. Jednak to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że krem ten jest dopracowany pod każdym względem. Zobaczymy jednak, czy faktycznie tak będzie...


 Inną promocją z której skorzystałam, było 50% rabatu na książki w sklepie internetowym wydawnictwa Znak. Jako że książek już dość dawno nie kupowałam (na półce zalega mi sporo nieprzeczytanych z powodu braku czasu), postanowiłam, że pora ten stan zmienić. Tak oto do mojego koszyka wpadły trzy książki:


Dwie (książki) mojego aktualnie ulubionego pisarza, Eric-Emmanuela Schmitta: Trucicielka oraz Intrygantki. Trzecią zaś dobrałam zupełnie na ślepo po wstępnym zapoznaniu się z recenzjami. Jest to książka Jeffreya Eugenidesa - Przekleństwa niewinności. Za nią zabrałam się w pierwszej kolejności... I cóż... Pochłonęła mnie tak, że jestem już w połowie... Eh... A miałam się przez weekend uczyć;)

19 komentarzy:

  1. też skorzystałam z promocji synesis. Wystąpił mały problem z zamówieniem ale rozwiązanie firmy zrobiło na mnie ogromne wrażenie :)
    pasjekaroliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Synesis to porządna firma, więc nie dziwi mnie załatwienie Twojego problemu;)

      Usuń
  2. Trucicielkę zakupiłam, chyba wezmę ją na wakacje i tam przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją chyba podczas weekendu majowego 'wykończę":)

      Usuń
  3. Przekleństwa .. mnie zaciekawiły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ciekawie napisana książka... No i wciąga bardzo:)

      Usuń
  4. Dawno nic Erica-Emmanuela nie czytałam. A szkoda, bo też go lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, no niestety chyba większość z nas nie ma zbytnio czasu na czytanie;/

      Usuń
  5. Porcelanowe opakowanie? Wnętrze MUSI być dobre;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jestem zachwycona... Zobaczymy jak będzie dalej:)

      Usuń
  6. Mam nadzieję, że będzie jakaś recenzja kremu :)
    Na pewno będę tu wpadać częściej :)
    Obserwuję i zapraszam do siebie na filmiki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A jaka była próbka pudru? Duża? Pokaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem spora, starczy na kilka użyć.. Postaram się dodać przy następnej notce zdjęcie:)

      Usuń
  8. ja też nie mam ostatnio czasu na czytanie.Tyle zajęć,a jak już mam jakiś czas to brak chęci daje się we znaki :PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj... Też tak mam.. Jak już pryjdzie weekend to mi się totalnie nic nie chce;/

      Usuń
  9. jak lubisz tego Schmitta - czytałaś jego Odette i inne historie miłosne? Bo mam akurat na sprzedaż, służyła mi do prezentacji maturalnej a teraz od roku leży biedna i samotna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam i nawet mam w posiadaniu na własność, jak większość jego książek, więc nie skorzystam;)

      Usuń
  10. Trucicielkę bym sobie przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń