Obserwatorzy

piątek, 26 kwietnia 2013

Moje pierwsze spotkanie z rosyjskimi oraz niemieckimi kosmetykami...

O rosyjskich kosmetykach czytałam wiele. W większości były to bardzo pozytywne opinie. Tak więc przy okazji uzupełniania mojej kosmetyczki pielęgnacyjnej zdecydowałam się na wybór kilku rosyjskich cudeniek z oferty sklepu Kalina (KLIK!). Oto co wpadło w moje ręce:


 Głównym celem moich zakupów było serum zwężające pory z serii Organic Therapy. Do tego skusiłam się również na złoty scrub do twarzy. Na blogach czytałam również sporo dobrego o rosyjskich kosmetykach do pielęgnacji włosów, więc zdecydowałam się  na szampon oraz serum na porost włosów z serii receptur babuszki Agafii. Skusiły mnie także chusteczki oczyszczające z olejkiem shea, jednak okazało się, że nie są już dostępne, więc w zamian wybrałam cedrowe, których zapach niestety mnie nie przekonuje wcale...


 Tuż po zakupach "rosyjskich" zdecydowałam się na zakup produktów zupełnie przeciwnych, bo "niemieckich". W sklepie annacosmetik (KLIK) skusiłam się na następujące smakołyki:


 Głównym celem były oczywiście piaskowe lakiery P2, których swatche na blogach mnie urzekły. Jednak żeby nie były samotne podczas "podróży" dobrałam do nich balsam do ciała od Balei. Właśnie na paznokciach mam jeden z lakierów i powiem Wam, że jest absolutnie genialny. Jeśli tylko macie możliwość ich kupna to gorąco polecam:) Zrobiłam także specjalnie zbliżenie buteleczek, które trochę lepiej pokazuje ich urok (chociaż na żywo prezentują się jeszcze lepiej).




Miałyście kiedyś styczność z rosyjskimi/niemieckimi markami? Jakie produkty polecacie?:)

32 komentarze:

  1. na te lakierki p2 to mam chęć :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pazurach mam niebieski (050 confidential) i jest obłędny! Mieni się w słońcu cudownie!:)

      Usuń
  2. Napisz koniecznie o rosyjskich kosmetykach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę, napiszę, ale muszę trochę dłużej ich poużywać, bo na razie nic nie mogę na ich temat powiedzieć...

      Usuń
  3. Ten chłodny lakier wygląda super, czekam na słocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten mam na pazurkach i jest świetny. Pięknie się mieni:)

      Usuń
  4. Sama też chyba jakoś zakupię te lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie używam tego serum na porost włosów i ciekawe czy coś da ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, bo ostatnio włosy mi lecą jak szalone...;/

      Usuń
  6. Ojej P2 :D dziękuję za linka do sklepu :D muszę chyba tam zakupy zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę. A sklep swoją drogą bardzo fajny i przesyła była wręcz błyskawiczna:)

      Usuń
  7. Balsam z Balei i jeden z lakierów z P2 też mam w swoim posiadaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. też mam jednego piaskowca z p2 :) tylko strasznie trudno się zmywają ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh no właśnie tego się najbardziej obawiam... Na szczęście przed takimi mnie baza peel off z Essence ratuje;)

      Usuń
  9. Lakiery z P2 mnie też kuszą :) Z przedstawionych przez Ciebie kosmetyków miałam cedrowe chusteczki do demakijażu. Niestety zupełnie się u mnie nie sprawdziły, podrażniały mi oczy, a i w samym zmywaniu kosmetyków radziły sobie marnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze.. To mówisz że one takie niezbyt są... A ja myślałam, żeby je sobie na jakieś podróże zostawić...

      Usuń
  10. Piaskowce ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak,tylko szkoda że taki mały wybór kolorów P2 ma...

      Usuń
  11. Nigdy nie miałam rosyjskich kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a myślałam, że tylko ja nie ulegałam tej manii;)

      Usuń
  12. te rosyjskie bardzo mnie kuszą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego;) Po wstępnych użyciach większości z nich mam naprawdę dobre pierwsze wrażenia;)

      Usuń
  13. Lakiery<3 Ja dopiero zamierzam zrobić pierwsze zakupy rosyjskich kosmetyków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ciekawa jestem na co się skusisz:)

      Usuń
  14. Mam trochę rosyjskich kosmetyków, w tym balsam do włosów z tej samej serii, co Twój szampon - z kwiatowym propolisem. Jest całkiem niezły, używam go od jakiegoś miesiąca i nawet mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawi mnie zapach balsamu Balea, mam ananas i jest cudny

    OdpowiedzUsuń
  16. z rosyjskich kosmetyków miałam 2 produkty do włosów, które bardzo dobrze wspominam - odżwykę rosyjska bania i szampon codzienny, ziołowy. z organic shop mam peeling z wodorostami i jest świetny, jeśli szukasz porządnego zdzieraka.
    mam ten sam balsam balea i jeden z piasków. z niemieckich kosmetyków polecić mogę oczywiście żele balea i masła alverde :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli masz ochotę na kosmetyki niemieckie, to zapraszam na nasze rozdanie :)

      Usuń