Obserwatorzy

wtorek, 2 kwietnia 2013

Pandorowi emeryci, czyli dino i łabędź u mnie:) +trochę przemyśleń

Od jakiegoś czasu podobało mi się kilka pandorowych charmsów, które zostały już wycofane ze sklepów i ogólnie są ciężkie do zdobycia. Na ebayu osiągały one horrendalne ceny, więc nie zdecydowałam się na zakup. Traf chciał, że całkiem niedawno trafiłam na fejsie na grupę pandorowych maniaczek z całego świata, gdzie dziewczyny często sprzedają różnorakie charmsy. Akurat kilka dni po tym, jak zapisałam się do owej grupy pewna użytkowniczka miała na sprzedaż moje dwa upragnione,emerytowane charmsy: dinozaura i łabędzia.


Jak widzicie, nie wahałam się długo (tym bardziej, że razem za oba zapłaciłam 250 zł) i już dziś są one u mnie. Za bardzo jeszcze nie mam na nie pomysłu, jednak musiałam je mieć i nie mogłam przepuścić takiej okazji...


A propos ostatniej części zdania.. Ostatnio mnie tak wzięło na przemyślenia i ogólne podliczenie moich różnych "zbieranych" rzeczy.. Wiadomo, Pandora, móje nowe uzależnienie. Oprócz tego stampsy, których mam już 7 tarcz (ha, na każdy dzień tygodnia;)). Lakiery, wiadomo. W ilości zatrważającej. Następnie są róże do policzków.. Wszelkie pudry rozświetlające.. Szminki, balsamy do ust... Tych ostatnich mam mnóstwo, ale z tym staram się już ograniczać;)
Wszelkie wprowadzane limitowane kolekcje nie pomagają. Tak, wprowadzanie kolekcji limitowanych przez firmy jest bardzo sprytnym posunięciem.. W końcu same wiemy, jak działa na nas wszystkie słowo "limitowanka". Trzeba kupić to, co nam się podoba, bo potem będzie już niedostępne i będziemy żałować...


I tak siedzę i się zastanawiam czy ze mną i z moją manią kupowania jest naprawdę tak źle? Gdzie jest granica między "zakupoholizmem" a prawdziwym problemem zakupoholizmu? Czy kupujecie coś, co macie już w takiej ilości, że wstyd mówić?  Jestem bardzo ciekawa i liczę, że podzielicie się ze mną swoimi przemyśleniami na ten temat:)

2 komentarze:

  1. Czasem mi wstyd z powodu lakierów (dawno nie liczyłam, chyba ok. 500). Niczego innego nałogowo nie kupuję (no, ostatnio kolczyki, ale nie mam jakiejś szokującej ilości). Książek mam dużo, ale wcale mi nie wstyd :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam! Czy mogłabym poprosić adres tej Pandorkowej strony gdzie można odkupić charmsy? Łabędź śliczny!

    OdpowiedzUsuń