Obserwatorzy

piątek, 3 maja 2013

Koszyczek od L'Occitane - część druga, a zarazem ostatnia;)

Przyszła pora na drugą część recenzji miniproduktów, które otrzymałam do testów od firmy L'Occitane. Kosmetyki, które dziś Wam chcę zaprezentować, zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu niż te prezentowane wczoraj. Tak więc.. Na dobry początek...



Krem do rąk. Krem ten nie jest dla mnie żadną nowością. Łącznie (w tubkach po 30 ml) zużyłam już go na pewno prawie tyle, ile wynosi jego największa tubka (czyli 150 ml). Tak więc... zdanie mam już o nim wyrobione. Ma fajną, dość gęstą konsystencję, jednak dość szybko się wchłania i nie pozostawia na dłoniach nieprzyjemnej, tłustej warstwy. Przy tym, o dziwo, nawilża dość dobrze. Nie jest to co prawda najlepszy nawilżacz dłoni z jakim miałam do czynienia (moim faworytem jest krem Nubian Herritage), jednak zajmuje wysoką pozycję w moim rankingu (miejsce trzecie ma gwarantowane, a może nawet i drugie;)). Jego zapach bardzo mi się podoba... Jest taki delikatny, a zarazem niczego mi na myśl nie przywodzi... Cena: 29 zł za 30 ml lub 90 zł za 150 ml. Cóż... Na dużą tubkę mam zamiar się kiedyś skusić, ale zdecydowanie poczekam na jakąś promocję.


Pora na ostatni kosmetyk. Jest nim oczywiście...



....drogocenny krem na noc Immortelle. Tak, ten krem zdecydowanie przypadł mi do gustu. Świetnie wpływał na moją skórę: była bardzo dobrze nawilżona, niespodzianki skórne pojawiały się coraz rzadziej. Działanie miał naprawdę cudowne. Jedno mnie tylko w nim strasznie drażniło - zapach. Kojarzył mi się z jakimiś zbożami i baaardzo mi się nie podobał. Jednak za działanie byłabym w stanie wybaczyć mu ten zapach. Byłabym, gdyby cena była bardziej znośna, bo niestety 260 zł za 50 ml to dla mnie jednak zbyt wygórowana cena. Gdyby kosztował max 100 zł, być może bym się skusiła na pełnowymiarowe opakowanie. Niestety, za tą cenę, na pewno to nie nastąpi....


To już koniec kosmetyków z koszyczka od L'Occitane. Trochę żałuję, że wybrali oni takie, a nie inne kosmetyki (tym bardziej, że z trzema z nich miałam już wcześniej styczność). Ogólnie kosmetyki L'Occitane lubię. Uważam, że mają dużo dobrych produktó. Niestety, ich ceny są dość wysokie i zdecydowanie nie są na każdą kieszeń i o ile na kolorowe kosmetyki jestem w stanie wydać dużo, bo zużywa się je przez długi czas, o tyle jakoś na pielęgnację żal mi wydawać aż tyle, ile sobie L'Occitane życzy. Wiadomo, raz na jakiś czas się skuszę, ale całej szafki z ich produktami raczej nigdy mieć nie będę;)



Na koniec jeszcze, bo ostatnio zapomniałam, na specjalne życzenie jednej z czytelniczek, zdjęcie, jak wygląda próbka pudru Synesis, którą dostałam do zakupów. Oto i ona:



A swoją drogą... Piękna pogoda na majówkę, nie?;/ U mnie cały czas leje;/ Mam nadzieję, że u Was jest chociaż trochę lepiej:*

16 komentarzy:

  1. U mnie też niesety cały czas leje i co chwilę burze :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to obie mamy "piękny" długi weekend;/

      Usuń
  2. też testuję ten krem i jestem nim zachwycona, ale ta cena :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobnie jak Ty lubię kosmetyki L`Occitane, aczkolwiek uważam, że nie wszystkie są warte swojej ceny. Nie wydam 175 zł na wodę toaletową, która ulatnia się po 2-3 h. Krem do rąk również nie przypadł mi do gustu. Po jego użyciu moje wymagające dłonie nie odczuły żadnego ukojenia. Jednak muszę przyznać, iż zapach tego produktu zaskarbił sobie moją sympatię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz testuję ich balsam do ciała z 15% masłem shea i jestem zachwycona. Podbił moje serce, ale jak zobaczyłam cenę pełnowymiarowej butelki (mam 75 ml) to mnie trochę to zasmuciło...

      Usuń
  4. ceny wysokie, ale polubiłam te kremy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt u nas te ceny są za wysokie, jednak na francuskim rynku pewnie to są kosmetyki "średniopółkowe";)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Gdyby tak były o połowę niższe to bym się nie obraziła;)

      Usuń
  6. krem do rąk również znałam i lubiłam, teraz sobie przypomniałam dlaczego;) Krem do twarzy ciągle stoi zamknięty... Przeczytałam kilka recenzji z aleregicznymi reakcjami i mam stracha :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, popatrz, a ja się jescze z żadną recenzją z rekcją alergiczną na ten krem nie spotkałam... Żeś mnie teraz zdziwiła;)

      Usuń
  7. Dzięki za przypomnienie, ostatnie 2 godziny na zamówienie Synesis!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby nie te ceny to może bym coś wypróbowała...

    OdpowiedzUsuń
  9. kremik do rąk też lubię, zużyłam też już kilka tubek i coś tam mam w zapasie :) resztę będę dopiero testować :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ceny są dość wysokie :(

    OdpowiedzUsuń