Obserwatorzy

czwartek, 2 maja 2013

Koszyczek od L'Occitane - część pierwsza

Dzisiaj przybywam do Was z pierwszą porcją recenzji kosmetyków z koszyczka, które sporo blogerek dostało w ramach współpracy z L'Occitane. Współpracy, która wzbudziła wiele emocji oraz mnóstwo kontrowersji. Jeśli więc jesteście ciekawe, czy przypadły mi do gustu poszczególne jego "części składowe", zapraszam do lektury...




Zacznę od kosmetyku, który nie wzbudził we mnie żadnych odczuć. Ani pozytywnych, ani negatywnych. Ot jest i ok. Nie szkodzi mi, ale też mnie nie zachwycił... Mowa oczywiście o...


... mydle, bo jakżeby inaczej. Ot takie normalne mydełko, jakich wiele na rynku. Nie nawilża skóry, ani jej nie przesusza. Pieni się nieźle, jak inne mydła. Zapach podobny do pozostałych kosmetyków z masłem shea tej firmy, jednak bardziej mydlany. Niestety w przypadku mydeł wolę bardziej wyraziste zapachy. Wydajność też nie jest jakaś nadzwyczajna. Ot, w normie. Cena: 32 zł za 250 g.


Pozostając w tematyce kąpieli...


Żel pod prysznic Werbena miałam już przyjemność używać, więc nie był on dla mnie żadnym zaskoczeniem. Przede wszystkim uwielbiam jego zapach. Taki świeży, lekko cytrynowy. Dla mnie cudny. Żel się dobrze pieni, więc jest całkiem wydajny. Cena: 59 zł za 250 ml. Trochę dużo, jak na zwyczajny żel pod prysznic. Jednak gdyby udało mi się go dostać na jakiejś przecenie za pół ceny na pewno wpadłby do mojego koszyczka;)


Na koniec dzisiejszej notki, chyba po raz pierwszy na moim blogu, woda toaletowa Pivonie Flora


Muszę przyznać, że zapach ten jest zupełnie nie w moim stylu. Co prawda jest dość ładny, typowo kwiatowy, jednak bardziej mi pasuje do mojej mamy niż do mnie. W dodatku zapach ten jest płytki, bez głębi. W ciągu dnia nie rozwija się na skórze. Trwałość też średnia, jak na zapach za taką cenę (179 zł za 75 ml).


Jutro zaprezentuję Wam pozostałe kosmetyki L'Occitane. Jednak już dziś mogę Wam zdradzić, że pozostałe kosmetyki, czyli krem do rąk i krem do twarzy, zostały moimi ulubieńcami z całej te paczki:)


10 komentarzy:

  1. mnie najbardziej spodobał się krem do twarzy, a zapach piwonii całkiem w porządeczku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. krem na noc polubiłam najbardziej z koszyczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z kolei zaprzyjaźniłam się z zaprezentowanym mydłem. Zapach wody toaletowej przypadł mi do gustu, ale nie zapłacę 175 zł za tak kiepską trwałość. Z kolei krem do twarzy przypadł do gustu mojej mamie. W związku z tym wiem, jaki prezent mam jej wręczyć w dniu urodzin:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to widzisz, koszyczek rozwiązał Twój problem z prezentem;) Chociaż nie powiem.. prezent iście drogocenny;)

      Usuń
  4. ale bym sobie powąchała tą wodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby się tylko dało wirtualnie to bym udostępniła:D

      Usuń