Obserwatorzy

niedziela, 25 sierpnia 2013

Co się ze mną działo przez ostatni miesiąc - częśc pierwsza ;)

W skrócie: urlopowałam się :) A wcześniej się do tego urlopowania przygotowywałam i nie miałam na nic zbytnio czasu. Jednak już wróciłam i dziś zdam Wam bardzo krótką relację z podróży.

Początkiem sierpnia pojechałam do Pragi. Miasto mnie totalnie urzekło, chociaż co wieczór z bólu nóg nie czułam (samego pierwszego dnia pobytu przeszliśmy pieszo ponad 25 km).









Co mnie głównie urzekło w Pradze? Przede wszystkim to, że niesamowicie tętni życiem, a przy tym panuje tam taka dość spokojna atmosfera. Później, wiadomo, architektura. Praga ma naprawdę multum pięknych, starych budynków. Począwszy od wszelkich kamienic w centrum, skończywszy na Moście Karola czy Hradczanach. Dzięki wykupionej przez nas dwudniowej "praskiej karcie turystycznej" (klik!) udało się nam (czyli mi i mojemu chłopakowi) zobaczyć naprawdę dużo i to w korzystnej cenie. Fakt, że czasami trochę ganialiśmy na wariata, ale dzięki temu udało nam się zobaczyć wszystko, co mieliśmy w planach ( a nawet i więcej;)). Jako że łącznie nasz pobyt w Pradze wynosił cztery dni, mieliśmy również czas, żeby na spokojnie poszwędać się po centrum. Swoją drogą wtedy też trafiłam na ulicę Paryską, gdzie mieszczą się butiki większości znanych projektantów i gdzie naprawdę można doznać szoku cenowego;)
Z ciekawych miejsc, które udało mi się zobaczyć, a które niekoniecznie są w każdym planie podróży turystów zdecydowanie polecam Muzeum Sztuki Użytkowej, gdzie większość eksponatów mnie zachwyciła. Ciekawe ( ale pod trochę innym względem;)) jest także Muzeum Maszyn Erotycznych, które także udało nam się zobaczyć, a niektóre wynalazki w nim znajdujące się zjeżyły nam włosy na głowie;)
Samo podróżowanie po Pradze jest faktycznie bezproblemowe - tramwaje, autobusy i metro dają naprawdę wiele możliwości. U nas początkowo problemem było kupno biletu, ale w końcu udało się nam trafić na kiosk i kupić owe świstki papieru...Swoją drogą bez problemu dogadaliśmy się ze sprzedawczynią - my mówiąc po polsku, ona - po czesku ;)
Jeśli zaś chodzi o jedzenie to z czystym sercem mogę Wam polecić restaurację ( a właściwie to stołówkę) Havelska Koruna (klik!) - stosunkowo tanio i przede wszystkim smacznie. Przy wejściu mają oni nawet menu w języku polskim ( w tym miejscu pozdrawiam grupę Polaków, którzy głośno zastanawiali się czy ceny podane są w koronach czy w złotówkach, dumając nad tym, czy to możliwe, żeby Coca-Cola kosztowała 36 zł ;]).


Krótko podsumowując - Praga mnie zauroczyła i na pewno jeszcze do niej wrócę. Czesi są w mojej opinii bardzo sympatycznym i przyjacielskim narodem, a ceny są zaś właściwie bardzo zbliżone do naszych. Zaś praskie zabytki... cóż, mnie zauroczyły:)


Na dziś to by było tyle. W części drugiej będzie trochę zdjęć z mojego pobytu nad polskim morzem - we Władysławowie. Jednak na pewno następna relacja będzie krótsza;)
A teraz lecę nadrabiać zaległości blogowe, gdyż wcześniej nie miałam kompletnie na to czasu, a przez moją nieobecność pewnie nowych notek do przeczytania są już setki;)

13 komentarzy:

  1. Praga jest cudowna! Byłam tam podczas majówki i zakochałam się w tym mieście. Na pewno tam wrócę! :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę ją koniecznie odwiedzić wiele już o niej słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się odwiedzić Pragę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest znów tak daleko, więc to marzenie jest całkiem realne ;)

      Usuń
  4. Nigdy nie byłam w Pradze, ale chętnie odwiedziłabym. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W Pradze byłam w okolicy Świąt Bożego Narodzenia i było bajecznie. Zakochałam się w tym mieście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. byyylam tam ;) bardzo dawno co prawda ale pamietam ze bylam podobnie zachwycona jak i Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeju, piękna ta Praga! Mnie urzekł w zeszłym roku Budapeszt :)

    OdpowiedzUsuń