Obserwatorzy

czwartek, 10 października 2013

Szaleństwo zakupów z Pandorą

Tegoroczny październik to miesiąc różnego rodzaju akcji rabatowych. Począwszy od wszelakich "nocy zakupów" , na weekendowych szaleństwach z rabatami z różnych gazet skończywszy. Oczywiście sama nie mogę przegapić takich okazji do zakupów. Z ostatniego weekendu z rabatami Z InStyle/Elle po prostu musiałam skorzystać. Zwłaszcza, że był  w nich kupon na gratisową bransoletkę z Pandory przy zakupie powyżej 299 zł. Cóż... Sama rok temu właśnie z taką promocją zaczęłam przygodę z tą firmą, a akurat się dobrze składało, bo zapełniłam całą otrzymaną rok temu srebrną bazę i pilnie potrzebowałam nowej. Tak więc.. Moje skromne zakupy z zeszłego weekendu prezentują się następująco:


Klips "Morskie fale" do czarnej macramki chodził za mną już bardzo długo. Kiedy w końcu nawet chciałam go kupić jakiś czas temu tak się złożyło, że był niedostępny. Teraz jednak czekał na mnie w salonie i w końcu wpadł w moje ręce:)
Natomiast "Polski charms" podbił moje serce od razu, gdy tylko zobaczyłam go na żywo, w salonie. Na zdjęciach promocjnych jakoś tak nie przyciągał mojej uwagi. Natomiast na żywo totalnie zawrócił mi w głowie i wiedziałam, że jego posiadanie to tylko kwestia czasu...


Od przyszłego tygodnia wracam z nowymi, kosmetycznymi postami. Mam tylko nadzieję, że pogoda będzie sprzyjać swatchom, bo za oknem zaczyna być iście jesiennie. Eh, momentami to już nawet tą zbliżającą się powoli zimę czuję.. Grr... A jej to naprawdę nie lubię... ;)

8 komentarzy:

  1. Oglądałam to polskie szkiełko i rzeczywiście w salonie robi wrażenie :) może też się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! :) Jednak jak co to obejrzyj dokładnie wszystkie egzemplarze w sklepie, bo naprawdę są bardzo różne egzemplarze. Niektóre są piękne, równobarwne, a niektóre jakieś takie... brzydsze ;)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. jesli chodzi o Pandore to ceny sa nieporozumieniem, zwłaszcza jesli ogolnie oceni sie ich produkty to "szału nie ma" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie jak się ma świadomość tego, że się trochę przepłaca w związku z całą otoczką zakupów (sertyfikaty, ściereczki, pudełeczka i inne takie) oraz renomą marki to jest ok. Gorzej jak kupuje się taki produkty i będzie się uważać że są z jakiegoś innego srebra czy złota niż inne produkty tego typu. Surowce są te same - jedynie w Pandorze, wg mnie, detale lepsze. Ja w każdym razie zdaję sobie dobrze sprawę z powyższych rzeczy i na pewno nie są to moje ostatnie zakupy w Pandorze ;)

      Usuń
  4. Lubię takie minimalistyczne biżuteryjne cacka ;)

    OBSERWUJEMY ;)

    buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń