Obserwatorzy

wtorek, 15 stycznia 2013

Dokładka rzeczy na sprzedaż; m.in The Balm, Essie, China Glaze i

Z racji rozpoczęcia nowego roku wzięłam się za małe porządki w swoich zbiorach. W wyniku tych porządków pojawiły się nowe rzeczy w zakładce "Sprzedam!", do obejrzenia której serdecznie Was zapraszam (klik!). A oto co ciekawego się pojawiło:






Tak więc: zapraszam:)

niedziela, 13 stycznia 2013

Ulubieńcy roku 2012...

Większość bloggerek na swoich blogach pokazało już swoich ulubieńców ubiegłego roku.. Postanowiłam więc również przygotować takiego posta.. U mnie jednakże będzie to post dotyczący stricte kolorówki. Wynika to z tego, że kosmetyki pielęgnacyjne u mnie się zmieniają bardzo często i właściwie to mało który kosmetyk z tego zakresu mnie kiedykolwiek rozczarował. Tak więc.. wybór ulubieńców roku ograniczyłam do kolorówki i oto co z tego wyszło...



Jeśli chodzi o wykończenie makijażu to moim zdecydowanym faworytem były meteoryty Perles d'Or od Guerlain. Co tu dużo gadać... od nich zaczęła się moja miłość do meteorytów, której wyraz dałam kupując kolejne dwa opakowania standardowych wersji kulek. Na mojej twarzy dają świetny efekt: rozświetlają i ujednolicają cerę. Bardzo często zresztą stosowałam je na twarz pokrytą samym kremem i efekt nigdy mnie nie rozczarował.



W kategorii makijażu oczu, prym wiedzie u mnie firma MAC. Odkąd spotkałam się z ich paintpotem, przepadłam. Painterly świetnie się trzyma na oku, ma neutralny kolor i u mnie nieźle sprawdza się jako baza pod cienie. Zresztą dwa kultowe cienie z MACa: Patina i Satin Taupe również podbiły moje serce. Głównie za to ja genialnie prezentują się na oku, nawet solo. Przy tym trzymają się na powiece od rana do nocy. Szkoda jedynie, że ich cena nie jest troszkę niższa...



W kategorii najbardziej licznej u mnie, czyli: róże do policzków, prym wiedzie firma The Balm. Mam właściwie wszystkie ich róże (w tym Hot Mamę, która jednak ze względu koloru nie jest dla mnie) i jestem z nich bardzo zadowolona. Mają świetne kolory, pigmentację, są wydajne i długo się trzymają na policzkach. Czego chcieć więcej?;) Zadowolona jestem również bardzo z "rozświetlacza" Crew z MAC, który jednak dla mnie jest świetnym różem. Ma naprawdę ładny kolor i również świetnie się trzyma. Szkoda tylko, że pochodzi z edycji limitowanej..



W kategorii kosmetyków do ust, których również mam multum, najchętniej w tym roku używałam dwóch szminek, również firmy MAC: Syrup oraz Lustering. Ogólnie wykończenie "lustre" podbiło moje serce i planuję jeszcze kilka szminek o tym wykończeniu. Obie szminki mają świetny kolor, który można stopniować, gdyż owe wykończenie jest średnio kryjące. Trzymają się na moich ustach całkiem przyzwoicie, a przy tym ich nie wysuszają. Są dość drogie (obecnie kosztują ponad 80 zł), jednak jak dla mnie są warte swojej ceny.



Jeśli chodzi o lakiery do paznokci, to zawsze trudno mi jest wybrać ulubieńców. W tym roku najczęściej używałam czterech lakierów: OPI- Absolutely Alice, Sephora by OPI - Metro Chic, Q by Colour Alike nr 118, Orly - Fowl Play. Każdy z tych lakierów daje naprawdę świetny efekt. Przy tym nieźle kryją i dobrze trzymają się na paznokciach. Jednak... najważniejsze są kolory, a te jak dla mnie są cudne i niepowtarzalne:)


Ubiegły rok, jak widać zdominowała u mnie firma MAC. Na podium stanęła również marka The Balm oraz Guerlain ze swoim jedynym przedstawicielem. Ogólnie rok 2012 stał się pierwszym rokiem, gdy zaczęłam kupować kosmetyki droższych marek. Jedno przynajmniej jest w tym dobre: moje zasoby kosmetyczne nie rozrastają się przez to w takim zastraszającym tempie, gdyż finanse mi aż na takie szaleństwo znów nie pozwalają;)

piątek, 4 stycznia 2013

Noworoczne rozdanie!

Z okazji Nowego Roku postanowiłam zorganizować małe rozdanie. Nagroda w rozdaniu jest jedna, jednak myślę, że przypadnie wam do gustu. Mianowicie jest nią:



Nowa, nieotwierana paletka firmy The Balm - Balm Jovi. 

Sama również posiadam tą paletkę, więc postaram się wkrótce ją dla Was obfotografować. W środku w każdym razie znajduje się:  12 cieni do powiek, róż, rozświetlacz oraz dwie pomadki.

To teraz podstawowa sprawa, czyli warunki udziału w rozdaniu...
Warunek jest tylko jeden i musi zostać spełniony: trzeba być obserwatorem mojego bloga.
Dodatkowo wszyscy moi wierni, dotychczasowi obserwatorzy dostają po jednym losie gratis:)
Zwycięzca zostanie wyłoniony za pomocą maszyny losującej.
W zgłoszeniach, pod tym postem, podajcie tylko informację o tym, pod jakim nickiem obserwujecie oraz swój mail, przez który w razie wygranej, będę się mogła z daną osobą skontaktować.

Rozdanie trwa do 1 lutego 2013 (do końca dnia).
Wynik ogłoszę w ciągu trzech dni od zakończenia rozdania.


Powodzenia!:)