Obserwatorzy

środa, 24 lipca 2013

Sezon na opalanie się w pełni...

Pogoda za oknem iście plażowa. Baseny w moim mieście przeżywają prawdziwe oblężenie. Ja natomiast powoli przygotowuję się na upragnione wyjazdy i kompletuję kosmetyczkę. Niestety, na basen z powodu pracy nie będzie mi chyba dane iść.


Ogólnie nie znoszę się opalać. Nienawidzę leżeć plackiem na plaży i tylko obracać się z boku na bok. W dodatku mocna opalenizna w moim wypadku również nie jest twarzowa.
 Stąd też w mojej kosmetyczce produkty z bardzo wysokim filtrem. W tym roku zdecydowałam się na dwa kosmetyki rodzimych marek: mleczko do ciała Lirene oraz krem do twarzy Pharmaceris. Mam nadzieję, że będę w nich w pełni zadowolona.
Oczywiście, jak zawsze, jestem też przygotowana na ewentualne "spalenie się" (jakkolwiek to brzmi;)). W tym wypadku także mam w pogotowiu dwa specyfiki mające przynosić ulgę: emulsję Neoviderm oraz spray chłodzący z pantenolem. Emulsję stosowałam już w zeszłym roku i mnie nie zawiodła. Mam nadzieję, że w tym roku również się sprawdzi.


A jakie są Wasze typy jeśli chodzi o kosmetyki do opalania? Stosujecie wysokie czy niskie filtry? No i przede wszystkim: korzystacie z pięknej pogody czy niestety tak jak ja spędzacie większość czasu w pracy? :)

czwartek, 18 lipca 2013

Color Club - Wild At Heart

Jako że pogoda za oknem jest dziś u mnie wręcz cudowna podzielę się dzisiaj z Wami recenzją lakieru, który cały swój urok jest w stanie pokazać właśnie w takich warunkach pogodowych. Tak więc... Dzisiaj serwuję piękny lakier firmy Color Club - Wild At Heart.




Jeśli chodzi o właściwości lakieru, to są one standardowe dla tej firmy i pewnie już nie raz o nich wspominałam. Pędzelek jest standardowy, dobrze się nim maluje. Jednak sam lakier jest dość gęsty, więc trzeba nim dość szybko operować. Oczywiście schnie wręcz błyskawicznie. Trwałość dla mnie jest zadowalająca - mam go na paznokciach już trzeci dzień i wciąż wygląda nienagannie.


Wild At Heart to w buteleczce "zwykły" fioletowy lakier z mnóstwem srebrnego pyłku. Jednak na paznokciach pokazuje on swoje prawdziwe, ukryte oblicze. Oblicze, które mnie osobiście powaliło (zwłaszcza jeśli chodzi o efekt w słońcu). W cieniu na paznokciach jest to fiolet z mnóstwem lekko mieniących się na różne kolory drobinek. Natomiast w słońcu pokazuje on swoje możliwości i widzę w nim dość mocny holograficzny efekt. Odbija cudownie światło i mieni się prawie że na wszystkie kolory tęczy. Cudeńko po prostu.
Niestety mój aparat nie był w stanie oddać w pełni tego efektu, jednak mam nadzieję, że coś na zdjęciach jest widoczne;)


Wybaczcie ostatnią przerwę w pisaniu, ale znów praca zmianowa daje o sobie znać. Ale już wkrótce wakacje;)

piątek, 5 lipca 2013

Sprzedam: Mary-Lou, odsypki Meteorytów, paletka Sleek i wiele innych

Kochani, jako że wakacje się zbliżają a przydałoby się zwiększyć na nie fundusze postanowiłam zrobić porządki w moich kosmetycznych zbiorach. Takim sposobem w zaktualizowanej zakładce "Sprzedam!" (klik!) znalazło się sporo fajnych rzeczy, m.in Mary-Lou, paletka Sleek, lakier OPI, odsypki Meteorytów. Tak więc.. serdecznie zapraszam do zaglądnięcia:)













Na wszystkie maile odpiszę po 21, jak wrócę z pracy. Jeszcze raz zapraszam:)