Obserwatorzy

środa, 23 października 2013

Aktualizacja zakładki sprzedam: m.in paletka theBalm, odsypka meteorytów...

Po raz kolejny po selekcji w zakładce wylądowały rzeczy, których już jakiś czas nie używam. Wśród nich znalazła się limitowana paletka theBalm - Balm Jovi (cena rynkowa to około 140 zł), której nie używam, gdyż cieni zaczynam mieć aż nadto, a róż i rozświetlacz mam w wersji pełnowymiarowej. Tak więc serdecznie zapraszam Was do zaglądniecia. Nie ukrywam, że przydałyby się nowe fundusze na zakupy w sklepie internetowym MAC ;)



Zapraszam! :)

czwartek, 10 października 2013

Szaleństwo zakupów z Pandorą

Tegoroczny październik to miesiąc różnego rodzaju akcji rabatowych. Począwszy od wszelakich "nocy zakupów" , na weekendowych szaleństwach z rabatami z różnych gazet skończywszy. Oczywiście sama nie mogę przegapić takich okazji do zakupów. Z ostatniego weekendu z rabatami Z InStyle/Elle po prostu musiałam skorzystać. Zwłaszcza, że był  w nich kupon na gratisową bransoletkę z Pandory przy zakupie powyżej 299 zł. Cóż... Sama rok temu właśnie z taką promocją zaczęłam przygodę z tą firmą, a akurat się dobrze składało, bo zapełniłam całą otrzymaną rok temu srebrną bazę i pilnie potrzebowałam nowej. Tak więc.. Moje skromne zakupy z zeszłego weekendu prezentują się następująco:


Klips "Morskie fale" do czarnej macramki chodził za mną już bardzo długo. Kiedy w końcu nawet chciałam go kupić jakiś czas temu tak się złożyło, że był niedostępny. Teraz jednak czekał na mnie w salonie i w końcu wpadł w moje ręce:)
Natomiast "Polski charms" podbił moje serce od razu, gdy tylko zobaczyłam go na żywo, w salonie. Na zdjęciach promocjnych jakoś tak nie przyciągał mojej uwagi. Natomiast na żywo totalnie zawrócił mi w głowie i wiedziałam, że jego posiadanie to tylko kwestia czasu...


Od przyszłego tygodnia wracam z nowymi, kosmetycznymi postami. Mam tylko nadzieję, że pogoda będzie sprzyjać swatchom, bo za oknem zaczyna być iście jesiennie. Eh, momentami to już nawet tą zbliżającą się powoli zimę czuję.. Grr... A jej to naprawdę nie lubię... ;)